Wraz ze zmianą warszawskiej infrastruktury, zamienia się też krajobraz naszych ulic i chodników. Wszystko to w ramach deestetyzacji miasta, w którym brakuje urbanistów z prawdziwego zdarzenia, stąd takie potworki jak te poniżej. Oddajmy głos mieszkańcowi Mokotowa.
Powiedzcie co to jest?
ŁOWICKA /RÓŻYCKIEGO Fajny zielony Mokotów zmienia się w jakiś k..wa rurkowo, slupkowo, barierkowy twór. Zastanawiam się kto będzie korzystał z tego Pit Stop dla rowerów. W promieniu 100-200 m nie ma za wiele punktów usługowych , nie ma placówek użyteczności publicznej etc wiec proszę powiedzcie po to to jest.

KOMENTARZ
My wiemy ile to kosztuje? Ogromne pieniądze, które warszawiacy przynoszą w postaci podatków do ratusza. Warszawiacy płacą za nikomu niepotrzebne stojaki tylko po to aby tworzyć wrażenie, że ruch rowerowy w tym mieście jest większy od przeciętnego. A takich stojaków straszaków jest coraz więcej i będzie coraz więcej.
Co tam urbaniści, specjaliści projektujący przestrzeń, najważniejsze są nikomu niepotrzebne stelaże, tak dla zasady. I to nie tyczy się tylko Mokotowa, takie twory zaczynają zalewać całą Warszawę.
Portal Warszawski