Wczoraj prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, pochwalił się, że warszawiacy doświadczą biedy, pardon – będą żyć w lepszym świecie. Całkowicie usłużny Trzaskowski szykuje Warszawie piekiełko. Sprawę skomentował Jakub Dobromilski z Fundacji Stefana Starzyńskiego.
Dzięki temu do 2030 r. w obu z nich zamierzamy ograniczyć szkodliwe emisje o minimum 80%
Klimat to dla nas priorytet. Mamy w Warszawie ambitne plany. Podejmujemy konkretne działania. I przyspieszamy. Za nami ważne spotkanie Zespołu ds. klimatu i konkretne decyzje. W ramach finansowanego z pieniędzy unijnych Kontraktu Klimatycznego będziemy realizować pionierskie rozwiązania w dwóch dzielnicach – na Ursynowie i Pradze-Południe. Dzięki temu do 2030 r. w obu z nich zamierzamy ograniczyć szkodliwe emisje o minimum 80%.
Już wcześniej jako jedno z pierwszych miast w Polsce zapowiedzieliśmy osiągnięcie neutralności klimatycznej najpóźniej do roku 2050. Przyjęliśmy i realizujemy Zieloną Wizję Warszawy – czyli mapę drogową dojścia do tego ambitnego celu. Projekty dla Ursynowa i Pragi-Południe to kolejny wyraźny sygnał, że sprawy klimatu traktujemy serio. I działamy z pełną determinacją – napisał wczoraj Rafał Trzaskowski.
Wprawdzie atmosfera jest jedna „ale przecież walczyłem!”
Do sprawy odniósł się Jakub Dobromilski z Fundacji Stefana Starzyńskiego:
Jak się bawicie warszawiacy? Prezydent Trzaskowski szykuje nam wszystkim ostrą klimatyczną jazdę bez trzymanki – redukcja emisji o… 80% na Ursynowie i Pradze-Południe. Nawet nie chcę myśleć jak radykalne decyzje to za sobą pociągnie. Wprawdzie Azja zwiększa emisje tak że i tak to wszystko będzie psu na budę, ale przynajmniej POwski razemiarz będzie mógł pokazać jaki to z niego wielki ratownik planety. To zjawisko ma swoją nazwę – virtue signalling (demonstrowanie „cnoty” na pokaz) oraz pewnie uspokojenie własnego sumienia. Wprawdzie atmosfera jest jedna „ale przecież walczyłem!”
Portal Warszawski