Projekt zakłada naukę jazdy konno dla Prezydenta M.St. Warszawa, rezygnację ze służbowego samochodu i zakupienie dorożki oraz zatrudnienie woźnicy w miejsce kierowcy. Jest to odpowiedź na negatywne podejście Urzędników, do propozycji aby władze Warszawy podróżowały rowerem i komunikacją miejską. To propozycja radnego Ernesta Kobylińskiego.
Opis projektu
Projekt zakłada 200 lekcji jazdy konnej dla Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawa, tak aby w okresie wiosenno-letnim, mógł on przyjeżdżać do urzędu konno, np. „na oklep”. Dodatkowo w ramach walki ze smogiem, dbałością o „strefę czystego transportu” a także, aby dać dobry przykład i zachęcić – a nie zmusić – mieszkańców Warszawy – do jazdy innym środkiem transportu niż samochód – Urząd zrezygnuje z samochodów służbowych Prezydenta Stolicy i jego zastępców. W zamian zakupione zostaną dorożki a także zatrudnionych zostanie co najmniej trzech woźniców, tak aby mogli oni profesjonalnie przewozić włodarzy miasta. Jazda konno, do której zachęcamy tym projektem Prezydenta Miasta a także jego zastępców, jest ekologiczna a dodatkowo będzie ona zwiększała prestiż Prezydenta Warszawy.
Biorąc za wzór większość monarchii zostanie również zatrudniony Herold, który będzie obwieszczał przybycie Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy. Dzięki tym zabiegom Pan Prezydent, nie tylko zrezygnuje z okropnego „blachosmroda” ale także będzie mógł się czuć na co dzień jak prawdziwy szlachcic a wręcz monarcha. W końcu w 2020 roku, sam przyznał, że „to jego miasto”.
Projekt wychodzi na przeciw polityce stołecznego Ratusza, która od dłuższego czasu polega na uprzykrzaniu życia ludziom, którzy muszą korzystać z samochodu. Strefa Płatnego Parkowania, zwężanie ulic, czy ostatnio tzw. „Strefa Czystego Transportu”, to rozwiązania, które dotykają coraz większą ilosć mieszkańców Stolicy. Niestety są to pomysły wprowadzane „na rympał” i bez prawdziwych konsultacji z mieszkańcami.
Być może przyjeżdżanie do Urzędu konno, a w dni deszczowe dorożką zamiast prywatnym samochodem, czy służbową limuzyną – zmusiłoby włodarzy naszego miasta, do szerszego spojrzenia na problem transportu i zatrzyma wprowadzanie ideologicznych rozwiązań, które w naszej rzeczywistości są przede wszystkim utrudnianiem życia mieszkańcom.
Koszt
200 lekcji konno to koszt około 30 tys. zł
Zakup 3 dorożek/bryczek – 90 tys. zł.
Zatrudnienie trzech woźniców na rok – 200 tys. zł
Wynajęcie 10 koni na rok – 360 tys. zł
Zatrudnienie Herolda – 50 tys. zł
Ubezpieczenia – 10 tys. zł
Jednocześnie powstaną oszczędności z tytułu rezygnacji z samochodów służbowych oraz przesunięcia etatów kierowców. Gdyby w 2025 roku Stolicą rządził już ktoś inny, projekt byłby zachętą dla nowych władz Stolicy, aby nie kontynuować usilnej walki z kierowcami. W miejsce zmuszania, wprowadzić system zachęcania do korzystania z komunikacji miejskiej i jednośladów.
Portal Warszawski