Komuniści rozkopali jego grób, aby upewnić się, że nie żyje. 78 lat temu zmarł Ferdynand Ossendowski, pisarz, dziennikarz, podróżnik, nauczyciel akademicki, działacz społeczny, polityczny i naukowy

Urodził się w Lucynie w Inflantach Polskich w 1876 roku, w szlacheckiej rodzinie. W Kamieńcu Podolskim, dokąd rodzina się przeniosła, zaczął chodzić do rosyjskiego gimnazjum. W Petersburgu studiował nauki przyrodnicze. Stamtąd ruszał na wyprawy naukowe – na Kaukaz, nad Dniestr, jezioro Bajkał, dotarł też do Chin, na Sumatrę i do Japonii. Później Zaczyna się jego niezwykły i tajemniczy życiorys, który znajdzie tak pasjonujące odbicie w twórczości – wojna rosyjsko-japońska, wyrok śmierci, przed którym uciekł, Mandżuria, więzienie. W momencie, gdy nadeszła bolszewicka rewolucja, Ossendowski stanął po stronie Białych, był bliskim doradcą Kołczaka, walczył z bolszewikami w Mongolii, przeżył mnóstwo niebezpiecznych i tajemniczych przygód.

Rys biograficzny

Na przełomie lat 1920/21 ukazała się w Nowym Jorku, później w Londynie i Warszawie, książka „Zwierzęta, ludzie, bogowie”, która przyniosła mu światową sławę, a opisywała ucieczkę z rewolucyjnej Rosji. Doczekała się dziewiętnastu tłumaczeń.  Do Polski wrócił w 1922 roku. Poświęcił się głównie pisaniu. Wydał 77 książek, przetłumaczonych na 20 języków. Porównywano go z Kiplingiem, Londonem i Mayem. Łączny nakład jego książek sięgnął 80 milionów. Jego antykomunizm widoczny był w wielu książkach, ze słynnym „Leninem” na czele, w której uderzył w mit wodza rewolucji.

W czasie wojny domowej w Rosji czynnie współpracował z dowództwem Białych; był http://m.in. doradcą admirała Kołczaka. Powszechnie znany ze swojej antykomunistycznej postawy po upadku Kołczaka był poszukiwany przez bolszewicką policję polityczną (CzeKa). Dzięki niezwykłym zdolnościom przystosowawczym (ponoć znał biegle 7 języków obcych, w tym chiński i mongolski), udało mu się przedostać z kontrolowanej przez bolszewików Rosji do Mongolii, gdzie został doradcą barona Ungerna walczącego przy pomocy zorganizowanej przez siebie Azjatyckiej Dywizji Konnej z bolszewikami. Dane na temat roli, jaką Ossendowski odegrał w Mongolii, są okryte tajemnicą. Sam pisarz mówił na ten temat niechętnie. Istnieje teza, jakoby Ossendowski stał się depozytariuszem wiedzy o ogromnym skarbie, ukrytym przez „Krwawego Barona” Ungerna gdzieś w mongolskich stepach, a który miałby posłużyć do sfinansowania kolejnej wojny z komunistami. Czy to prawda?

W ciekawy sposób sportretował w niej twórcę sowieckiej bezpieki. Ossendowski umieścił scenę, w której Dzierżyński jest bliski… zabicia Lenina.

„Dzierżyński postąpił krok naprzód i szybkim, drapieżnym ruchem pochylił głowę.
– Przyszedłem… – syknął – aby przypomnieć wam naszą pierwszą rozmowę w pałacu Taurydzkim w dzień powstania… Przyrzekliście postawić mnie na czele rządu polskiego, towarzyszu…
– Wyznaczyłem Worosziłowa – odpowiedział Lenin. – Musi to być Rosjanin, gdyż Rosja będzie prowadziła wojnę z Polską.
– Towarzyszu… – podniósł głos Dzierżyński, grożąc oczami – towarzyszu, rzekliście słowo” – pisał Ossendowski.

Ta i inne publikacje spowodowały, że w powojennej, rządzonej przez komunistów Polsce, został objęty zakazem druku, a książki usuwano z bibliotek. Ferdynand Ossendowski zmarł 3 stycznia 1945 r. NKWD nie dało mu spokoju nawet po śmierci, nakazując rozkopanie grobu, aby upewnić się, że zagorzały antykomunista na pewno nie żyje.

Po roku 1989 jego książki wróciły na półki, a wielki pisarz powoli odzyskuje czytelników

 

 

 

za; IPN, Ola Sempruch

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły