Bardzo ciekawa sztuka. Obserwując obecną falę przedstawień o tematyce osób LGBTQ+, Wera nie ukrywa swojej niepewności. Cispłciowa osoba reżyserująca spektakl o osobie niebinarnej opowiada jedynie o swoim doświadczeniu zderzenia z niebinarnością. Boi się, że bez świadomości ich zapożyczonej perspektywy twórcy i twórczynie cispłciowi będą przetwarzać wcześniej wytworzone stereotypy o niebinarności. To trudny temat, na który w języku polskim powstało niewiele literatury naukowej. – Nawet dla mnie to pole usłane minami. Dlatego staram się opowiadać o emocjach, a radykalne tezy rodzą się właśnie z nich, nie odwrotnie – uważa Makowskx.
Drugim postulatem Wery jest zaprzestanie pokazywania osób LGBTQ+ jako cierpiących przez swoją tożsamość
W twórczości, która odnosi się do queerowego doświadczenia, zależy Makowskx na radykalizacji swoich dwóch postulatów. Pierwszym jest zmiana sposobu myślenia o postaci everymana. Nie powinien on być jedynie heteroseksualnym, pełnosprawnym, białym mężczyzną – to pojęcie trzeba rozszerzyć. Drugim postulatem Wery jest zaprzestanie pokazywania osób LGBTQ+ jako cierpiących przez swoją tożsamość.
– Nienormatywność nie powinna być tematem samym w sobie. Ona po prostu istnieje, my istniejemy i funkcjonujemy w społeczeństwie. Nas również dotykają kwestie finansowe, polityczne i ekologiczne – przekonuje.
To co? Hajże do teatru!
za: Myślozbir
Portal Warszawski