[OPINIA] Czy są w ogóle normalni rowerzyści, czyli jaki jest związek ostatnich wyborów z tematyką rowerową?
Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie (od lewa do prawa) opinie mieszkańców, specjalistów, radnych, blogerów, i innych. Dziś publikujemy opinię portalu Motofiction/Motofikcja.
„Pozwólcie rowerowi być rowerem, a nie antysamochodem”
Mówi ludzkim głosem, później wygłasza proaktywistyczne głupoty… Niejedną taką osobę spotkamy. Moim zdaniem warto trzymać nerwy na wodzy. Może kogoś (niekoniecznie samego rozmówcę) da się przeciągnąć z „rowerowej szarej strefy” do grona Normalnych Rowerzystów. Z drugiej strony: warunków nazwania kogoś Normalnym Rowerzystą luzować nie należy.
Normalny Rowerzysta to ktoś, kto nie wspiera żadnego (podkreślam: żadnego) carshamingu. Żadnych porównań typu „odkłada tłuszcz, spala pieniądze”. Hasłem motywującym Normalnych Rowerzystów do współpracy z nami może być: „Pozwólcie rowerowi być rowerem, a nie antysamochodem”