Wczoraj opublikowaliśmy komentarz pewnego „aktywisty”, który jawnie mówi jak działa mechanizm wprowadzania Strefy Płatnego Parkowania. Niestety, kompletnie niszowe organizacje, rzekomo pro miejskie, robią wszystko aby mieszkańcom Warszawy żyło się źle, a lokalne tzw. wolne media kreują historie jakoby zmotoryzowani mieszkańcy Warszawy mieli się na to godzić. StopKorkom odniósł się do tego.
Ostateczny cel spełniony: „autkarze zgnębieni”
Oto przepis na Strefę Płatnego Parkowania :
– napuścić mieszkańców dzielnic na siebie
– dać „lokalnym” ochłap żeby siedzieli cicho i mieli poczucie akceptacji że „obcy nie bedO nam parkowalY”
– wprowadzić #SPPN, zredkukować liczbę dostępnych miejsc.
– w innej dzielnicy zrobić to samo
Efekty:
– lokalni mieszkańcy nie mają gdzie parkować, problem zostaje pogłębiony
– lokalni mieszkańcy dodatkowo płacą i w dodatku nie mogą stanąć ulicę dalej bo zapłacą jeszcze więcej
– osoby z sąsiednich dzielnic muszą płacić 800-1000PLN/mc za to że jadą do pracy.
– Ostateczny cel spełniony: „autkarze zgnębieni”

StopKorkok, Portal Warszawski