28 września 1698 r. konsekrowany został kościół św. Antoniego Padewskiego na Czerniakowie. Barokowa perła Warszawy

Wyrafinowany Stanisław Herakliusz Lubomirski, kto wie czy nie tak samo wyrafinowany jak król August Poniatowski, genialnie wykształcony, pretendujący do polskiej korony…był wybitnym mecenasem kultury w Polsce! To on odkrył Tylmana z Gameren (projektanta tego kościoła, ale wielu wielu innych), sprowadzał niezrzeszoną ilość włoskich artystów do Warszawy aby upiększali nie tylko kościoły, ale budowali pałace, parki i inne obiekty użyteczności publicznej.

W Europie budowanie takich rodzinnych grobowców było rozpowszechnione i należało do obowiązku

Ten bogacz korzystając z własnych talentów jak i wielkich możliwości, kiedy zmienia optykę polityczną, wystawia rodową nekropolie na rozdrożu dróg przywilanowskich i manifestuje królowi Sobieskiemu, jak i innym, że jest niezależny a jego apetyt jest nieograniczony.

W Europie budowanie takich rodzinnych grobowców było rozpowszechnione i należało do obowiązku. Szczególnie dla tych możnowładców, którzy mieli wpływy. Pod koniec XVII wieku owy marszałek Lubomirski (poeta, tłumacz, polski „Salomon”) wyjeżdza do Rzymu gdzie będąc z wizytą u Innocenta XI, wyprosił relikwie w postaci ciała, św. Bonifacego. Później przywozi z Wenecji obraz św. Antoniego Padewskiego, który umieszczony jest w jedynym niearchitektonicznym ołtarzu w Polsce!! Po drugiej jego stronie widnieje oblicze Chrystusa. Mamy dwa ołtarze, które tworzą całość, a Gloria Promienista, (wynalazek genialnego Berniniego) zamiast zamykać ołtarz na szczycie, okala ów. Bardzo nowatorskie i awangardowe podejście do tematu (ze względu na wymiary tego maleńkiego cuda) nie tylko w Polsce, ale w Europie!

 


 

 

 


 

Św. Bonifacy leży pod ołtarzem, który znów tworzy naturalny baldachim, czyli konfesje. Z rodzinnego grobowca, kościół czerniakowski staje się również klasztorem, który fundator lubił i hołubił. Freski, tambur, kopuła, kończąca ją latarnia, iluzjonistyczne malowidła (totalna nowość w Europie, a Polska jako pierwsza właśnie dzięki Lubomirskiemu przyjęła ów trend), aksjometryczna posadzka, doskonale osadzone okna, zacienione prezbiterium – to wszystko daje efekt nadzwyczajny. Maleńkie wnętrze staje lekkim, dużym, nie przasadzonym w detalach, architektonicznym barokowym arcydziełem na miarę tamtych czasów i możliwości!

fot; Grzegorz Krawczak

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły