Tak niszczy się lokalną społeczność – patologia w kolejnej warszawskiej spółdzielni

Wczoraj na naszą skrzynkę przyszedł mail, który jest kolejnym dowodem na całkowite rozpasanie warszawskich prezesów warszawskich spółdzielni mieszkaniowych. Tym razem sytuacja dzieje się w Ursusie i wygląda, że prezes poszedł na wojnę z mieszkańcami. 

Mieszkańcy, którzy nie zgadzają się z nowymi praktykami organizują spotkania w okolicznym kościele bo jedynie tam można w spokoju omówić nowe szczegóły pracy spółdzielni- tego prezes nie szanuje i nie raz próbował wtargnąć do sali kościelnej i zakłócać spotkania

Chciałbym opisać sytuacje która od dłuższego czasu dzieje się na terenach zarządzanych przez RSM Ursus, konkretnie ulicy Zagłoby. Sprawy, które opisuje znam z własnego doświadczenia, ponieważ uczestniczyłem w wielu spotkaniach jako osoba wyznaczona przez spółdzielców do reprezentowania ich.

Pierwsze walne zebranie po covidowych problemach odbywało się w Kinie Arsus gdzie duża liczba mieszkańców zebrała się, ponieważ z ustaleń wynikło iż spółdzielnia planuje wyciąć tereny zielone pod samymi blokami by zrobić tam parkingi. Walne zebrania to temat na oddzielna lekturę ponieważ zastanawiające jest czemu w ponad 50 letniej historii spółdzielni zawsze organizowane było jedno walne a w tym roku przypadkowo prezes zorganizował 12 części walnego, by rozproszyć opozycje nie zgadzająca się na działania spółdzielni pod rządami obecnego prezesa. W efekcie gdy pierwsze spotkania przegrał (były przegłosowane odwołanie członków zarządu w tym samego prezesa oraz brak akceptacji sprawozdania finansowego) tak kolejne spotkania były naszpikowane pracownikami budowy nowej inwestycji Złota Oksza, którzy mieli pełnomocnictwa podpisane i głosowali zgodnie z tym co chciał zarząd. Byłem świadkiem tych haniebnych i urągających zachowań prezesa i jego zarządu- ludzie którzy besztali spółdzielców za sam fakt zadawania pytań, twierdzenia ze spółdzielcy są głupi i nie znają się, bo zarząd wie jak zarządzać.

Okazało się ze za plecami mieszkańców (ale z ich kieszeni) zrobiono analizy i plany, nawet zostały zlecone wizualizacje, bez kontaktu z mieszkańcami. Oczywiście osoby starsze tam mieszkające a także wiele młodych rodzin, które teraz wybierają Ursus jako miejsce swojego zamieszkania były przeciw wycinaniu zielonych terenów tylko po to żeby były miejsca parkingowe(które notabene były i wystarczyły na okoliczne tereny).  Następnie prezes spółdzielni oraz cały zarząd zaczął produkować informacje jakoby musiał zrobić dojazdy do posesji (które są) ale nie są one dostatecznie szerokie dla karetek…wiec przy okazji.  No może by zrobili parking ale to dla mieszkańców. Wtedy nikt się nie spodziewał ze nowa inwestycja spółdzielni praktycznie zrujnuje miejsce zamieszkania setek rodzin w okolicy.

 


 


 

Budowa inwestycji Złota Oksza jest realizowana przez Profbud jako wykonawca ale to spółdzielnia jest…deweloperem. Mieszkania niestety nie są zbudowane na czas,  wiec i chętni się wykruszyli, wtedy spółdzielnia podjęła decyzje o odkupieniu praktycznie sama od siebie x lokali, cena z metra podobna w jakiej sprzedawane są mieszkania. Już na tym etapie można mieć wątpliwości co do gospodarności władz spółdzielni, na walnym chwalili się ilością wpływów i wynikami finansowymi, ale to było w momencie gdy nowa inwestycja była na początku realizacji. Inwestycji sprzeciwiali się lokalni mieszkańcy, jest wiele powodów by nie być pozytywnie nastawionym do realizacji „życia” Pana prezesa spółdzielni.

Pierwszy i główny powód to zniszczenie infrastruktury miejscowej, na chwile obecna z okolicy ulicy Zagłoby zniknęło ponad 100 miejsc na wstępnym etapie realizacji inwestycji. Wyparowały, zniknęły, nikogo to nie interesowało, po jakimś czasie na ubitej ziemi został wyznaczony parking zastępczy na około 40 miejsc, brzmi to bardzo fair wobec mieszkańców…Kolejny punkt to zniszczenie terenów zielonych wokół inwestycji oraz fakt odrębności nowego budynku- mieszkańcy nowej inwestycji nie płaca za utrzymanie terenów zielonych, nie są członkami spółdzielni, wiec nie ponoszą kosztów jak reszta spółdzielców. Prezes utrzymuje ze z nowej inwestycji pieniądze będą pracowały dla spółdzielców, zapomniał wspomnieć ze mieszkańcy będą musieli zaakceptować ciagłe podwyżki za media(nie zgodzili się na podzielniki ciepła, wiec w następnym miesiącu przyszła podwyżka opłat za ogrzewanie).

Mieszkańcy, którzy nie zgadzają się z nowymi praktykami organizują spotkania w okolicznym kościele bo jedynie tam można w spokoju omówić nowe szczegóły pracy spółdzielni- tego prezes nie szanuje i nie raz próbował wtargnąć do sali kościelnej i zakłócać spotkania, regularnie znajdują się w okolicy pracownicy spółdzielni,  którzy donoszą co się dzieje i kto się tam zbiera. Ogłoszenia o spotkaniach które rozwieszaliśmy na drzwiach klatek, są na nich pół godziny do godziny bo są robione obchody a dozorcy maja przykaz to zrywać(znane są przypadki zastraszania pracowników przez prezesa).

Na ulicy Zagłoby, likwidowane są miejsca parkingowe, te które były tam legalnie. Nowomowa tych co likwidują miejsca parkingowe to oczywiście to że nie były legalne, te były, są znaki, mieszkańcy mogli postawić samochód w okolicy bez problemu. Dziś remont chodnika skończył się podniesieniem krawężnika na tyle, że mało który samochód podjedzie pod niego, wytyczona jest droga dla rowerów i wygląda na to ze będzie to osłupkowane. Jawny dowód na niszczenie lokalnej społeczności i nastawienie biznesowe prezesa i całej spółdzielni.

Załączam zdjęcia z wczoraj,to co widać zostało zrobione w ledwie jeden dzień, wiec widać tempo jakie maja by zniszczyć to co było dobre dla mieszkańców.

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły