Od ponad roku piszemy o podejrzanej sytuacji. Zarząd Dróg Miejskich chwali się, że usuwa pojazdy z miejsc gdzie postawiło zakazy parkowania. Najwyraźniej postawiło zakazy aby mieć możliwość odholowywania pojazdów należących do mieszkańców. W tym celu wynajmuje miejsca parkingowe. My jesteśmy ciekawi z kim Puchalski i Partyka dyrektorzy ZDM podpisali umowy na te parkingi i które firmy odholowują pojazdy mieszkańców. W najbliższym czasie zadamy kilka pytań do ZDM w celu weryfikacji naszej wiedzy w tym temacie.
I tak się to kręci
Tysiące pojazdów na parkingach „z którymi mają stosowne umowy” jest rozkradanych od kilkunastu lat. Jeden prawnik klepie poszczególne samochody, 0,5
mln. zł miesięcznie idzie na parkowanie tych pojazdów w prywatnych firmach i potem ogłaszają wielki sukces zarządczy – a ten 1mln z całych dwóch lat jest równy kwocie dwóch miesięcy opłaty za parkowanie pozostałych tysięcy pojazdów. Wszystko pod publikę, a firmy parkingowe i holownicze nadal wyprowadzają kasę z budżetu miasta.
Naczelnik Kamil Aniszewski z Dyrektorem Wojciechem Partyką już dawno powinni wylecieć. Im o to chodzi żeby zrobić pijar, ale nie likwidować firmy
parkingowe, niech wszystko powolutku się toczy aby wilk był syty (oni) i owca cała (dobry pijar).
„Te pieniądze miasto będzie mogło wykorzystać na remonty infrastruktury, zazielenianie ulic czy transport publiczny.”
Zatem na co te pieniądze poszły, którą decyzją na jakie paragrafy i co za te pieniądze zrobili?
Portal Warszawski