Czy spółdzielnie mieszkaniowe w Warszawie działają jak mafia? Dziś o jednej z nich – SM Orlik Jantar!

Od dłuższego czasu rośnie niezadowolenie mieszkańców-członków SM Orlik Jantar (Gocław), ze sposobu zarządzania zasobami Spółdzielni. Nastroje podsycały ogromne podwyżki, stan techniczny budynków, zaniedbane tereny przyległe i kolejne inwestycje wciskane okno w okno z istniejącymi budynkami.  Na początku roku miały miejsce wybory do Rad Nieruchomości. W latach wcześniejszych, nie budziły one większego zainteresowania i pojawiało się zaledwie kilka osób, jednak w tym roku, przez ogół sytuacji, w większości zebrań brało udział po kilkadziesiąt osób.

Cała sytuacja eskalowała przy okazji Walnego Zgromadzenia, które zaplanowane było na czerwiec tego roku. Podzielone zostało na 4 części, po kilka nieruchomości na każdej (w sumie jest ich 38)

W dzień pierwszej części zaczęła się jazda bez trzymanki. Zebranie zaplanowano w Sali mogącej zmieścić około 150 osób, przygotowano też podobną ilość pilotów do głosowania elektronicznego, a na miejscu pojawiło się (mniej więcej) 500 osób. Po burzliwych i emocjonalnych rozmowach, Walne zostało odwołane (w załączniku informacja). Kolejne części zebrania również anulowano, spodziewając się podobnej frekwencji.  Zarząd nie był absolutnie przygotowany, na blisko 6000 członków uprawnionych do udziału, przygotowano się na przyjęcie około 10%. Tłumaczono się brakiem zainteresowania w latach wcześniejszych-co oczywiście jest prawdą, jednak nie wyciągnięto żadnych wniosków z marcowych spotkań, oraz spływających od ludzi informacji, że na Walne przyjdą tłumy. Mieszkańcy proponują podział zebrania na więcej części, Zarząd jednak zasłania się tym, że ponieważ Walne zostało jedynie przesunięte, wszystkie postanowienia w tym podział, pozostają w mocy.
Tu zaczęły pojawiać się wątpliwości, o ważność ogłoszenia (w załączniku), ponieważ I część jest wg niego odwołana, a pozostałe jedynie przełożone. Pojawia się też informacja o utrzymaniu w mocy pełnomocnictw, z której to po czasie zarząd się wycofał.

Co dzieje się później?

Dostajemy informacje o wyznaczeniu nowych terminów Walnego Zgromadzenia – aż ośmiu. Okazuje się również, że zostało zwołane NOWE Walne, więc pełnomocnictwa, projekty uchwał, zgłoszenia kandydatów do Rady Nadzorczej- są nie ważne i trzeba wszystko składać raz jeszcze. Nie to jest jednak przyczyną oburzenia mieszkańców- Nowe Walne zorganizowano na ul. Bobrowieckiej, na Mokotowie, 7km od Gocławia. O ile dojazd dla osób zdrowych nie stanowi większego problemu, o tyle bezpieczny powrót w godzinach nocnych-spotkania często kończą się nad ranem- jest wręcz nie możliwy bez samochodu, również taksówki mogą mieć problem z zabraniem kilkuset osób.

Prawdziwy problem zaczyna się w przypadku osób starszych lub z niepełnosprawnościami. Wielu naszych starszych sąsiadów powiedziało, że nie pojadą na Walne mimo chęci, nawet jeśli ktoś ich zawiezie, ponieważ boją się o swoje zdrowie, co jeśli źle się poczują, będą chcieli wyjść wcześniej? Jak dostaną się do domu na drugą stronę Wisły?

Takie działanie jest dyskryminacją wszystkich osób niezmotoryzowanych, starszych, z problemami w poruszaniu, jest utrudnieniem im dotarcia na miejsce Walnego Zgromadzenia i odebraniem prawa do osobistego udziału w dyskusjach i głosowaniach.

Mieszkańcy, chcąc wyrazić swój sprzeciw przeciwko organizacji Walnego Zgromadzenia poza Gocławiem, zamiast w osiedlowym Klubie Ikar, jak to miało miejsce wcześniej, przygotowali protest, pod którym podpisało się jak na razie kilkaset osób, a podpisów wciąż przybywa. Dodatkowe wątpliwości budzi podział Walnego w taki sposób, że jako pierwsze swoje zebrania odbywają Nieruchomości, które są „najsilniejsze”, najbardziej sprzeciwiające się działaniom władz Spółdzielni, a kończą te, które najmniej się interesują w połączeniu z nowo powstałymi inwestycjami, gdzie wiadomo, że zainteresowanie będzie znikome. Dlaczego budzi to obawy? Od kilku lat toczy się postępowanie sądowe w sprawie sfałszowania wyniku wyborów do Rady Nadzorczej z poprzedniego Zgromadzenia.

Członek komisji skrutacyjnej zarzuca, że było więcej oddanych głosów niż wydanych mandatów podczas ostatniej części Walnego. Zatem obecny podział sam narzuca skojarzenie z możliwością powtórki.

Zgłaszamy się do Państwa z prośbą o wsparcie naszego protestu poprzez nagłośnienie go, liczymy też, że obecność kamer sprawi, że zarząd potraktuje nas poważnie.

Nie możemy liczyć na wsparcie Krajowej Rady Spółdzielczej.

Z poważaniem
Członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Orlik-Jantar.

zdj. investMap

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły