Dziś spadł duży deszcz. Zdawałoby się zwykła rzeczy, ale nie w Warszawie, która znów zmagała się z lokalnymi podtopieniami. Dziś również w ratuszu nie ma Rafała Trzaskowskiego, przebywa bowiem w Olsztynie. Sprawę skomentował Sebastian Kaleta.
Warszawa jak zwykle daleko w jego priorytetach
Cały czas monitorujemy sytuację związaną z ulewnym deszczem w @warszawa. Odebrałem raporty od naszych służb, mamy ok. 30 zalewisk na drogach, odbieramy także zgłoszenia o zalanych piwnicach. Nakazałem odpompowywanie wody na bieżąco. Poleciłem też służbom wzmożony nadzór i monitoring na drogach i wzdłuż cieków wodnych. Nie ma większych utrudnień w ruchu z wyjątkiem trasy S8, która jest w zarządzie GDDKiA i to zarządca drogi odpowiada za jej stan i przejezdność. – napisał Trzaskowski w mediach społecznościowych.
Jak zwykle wyjechany, jak zwykle umywa rączki i zwala na innych. Za system odbioru wód opadowych bezpośrednio odpowiada miasto, to jasno wynika z przepisów. Udaje, że zarządza sytuacją będąc w Olsztynie po odebraniu kilku telefonów od urzędników. Zamiast zajmować się Warszawą za kilka chwil będzie z Donaldem Tuskiem prowadzić kampanie wyborczą podczas eventu politycznego finansowanego z niemieckich pieniędzy. Warszawa jak zwykle daleko w jego priorytetach – to riposta Sebastiana Kalety.
Jeszcze kilka kwadransów do szczytu w Warszawie, a zalane miasto stoi (a jeszcze są wakacje!).
Zadowolony z siebie Prezydent miasta odebrał kilka telefonów od urzędników, napisał tweeta i za chwilę wyjdzie na scenę swojego eventu politycznego w Olsztynie z Donaldem Tuskiem.

Tak wygląda smutna rzeczywistość w Warszawie. Dla Rafała Trzaskowskiego Warszawa i jej mieszkańcy zawsze daleko za partyjną polityką i wyjazdami.
Portal Warszawski