Wczoraj na ul. Puławskiej zaczepił mnie mieszkaniec z pytaniem, dlaczego budujemy tramwaj do Wilanowa, choć jego zdaniem lepszy byłby buspas lub trolejbus. Wybraliśmy tramwaj, bo to najekonomiczniejszy i najefektywniejszy środek transportu publicznego. Przewiezie więcej pasażerów niż autobus, choć mniej niż metro. Według naszych prognoz, po uruchomieniu trasy Wilanów – centrum tramwaje przewiozą aż 4370 pasażerów na godzinę przy założeniu, że w wagonie będzie ok. 150 osób (a przecież przeznaczone na tę trasę wagony Hyundai mogą przewozić nawet do 240 osób) – napisał wczoraj Rafał Trzaskowski.
Fakty
Prawda jest taka, że jak lobbowano tramwaj lepszy, bo lepsza podaż miejsc i tak dalej, i tak dalej, to tak go ładnie przelobbowano, że odrzucono buspasy i inne rozwiązania na wielu warszawskich ulicach. Zapomniano oczywiście o potokach ruchu, które według ratusza są na zwykły autobus. Warto przypomnieć, że na Sobieskiego były jeszcze bus-pasy, dodatkowo które zwiększały przepustowość.
Poza tym czyżby Trzaskowski miał rozdwojenie jaźni?
To są wszystko życzenia prezydenta Warszawy, bo tyle mieszkańców Warszawy zapewne chciałoby pojechać. Problem polega na tym czy tylu mieszkańców rzeczywiście będzie chciało jechać, i czy o tej godzinie, o której chce miasto. Potrzeba kursowania nie jest we wszystkich godzinach jednakowa i nie w każdą stronę jeździ tyle samo osób. To jest jak z tym dowcipem z taczkami, tak szybko z nimi biega, że nie ma czasu naładować.
Portal Warszawski