Stołeczne „niezależne” media milczą na temat afery pedofilskiej wśród celebrytów
Dwa lata temu bracia Sekielscy nakręcili reportaż na temat rzekomej pedofilii wśród księży. Wiadomo już, że większość oskarżeń była kłamstwem, księżom złamano życie, a tymczasem prawdziwe bagno pedofilskie ma miejsce wśród warszawskich celebrytów. I temu jest poświęcony dokument pod tytułem Bagno, niezależnego dziennikarza śledczego Mariusza Zelke.
Nie mów nikomu
Afera pedofilska była tajemnicą poliszynela w warszawskim środowisku filmowym i teatralnym, a łowcy pedofili skupiali isę wyłącznie na modnych sprawach pedofili wśród księży katolickich. Aferę tuszowano ją przez kilkadziesiąt lat, a tematem nie chciały się zając takie “tuzy” jak bracia Sekielscy. „Bagno” to w istocie reportaż o tuszowaniu pedofilii w Polsce przez media. Dziennikarz śledczy Mariusz Zielke ujawnia w nim szokujące informacje.
–Ujawniając tę historię i zaczynając nad nią pracować, nie zdawałem sobie sprawy, że tak naprawdę trafiłem nie tylko na największą aferę w historii polskiego show-biznesu, ale na największy skandal pedofilski w Polsce. W reportażu ujawnię całą prawdę o tej wstrząsającej sprawie, ale to nie jest materiał tylko o sprawie Krzysztofa S. Obejrzyjcie „Bagno”, zobaczcie w jakim świecie żyjemy, co i jak jest przed nami ukrywane – mówi Mariusz Zielke, autor reportażu.
Autor badał kilkadziesiąt spraw pedofilii, złożył wiele zawiadomień o przestępstwach, starał się wyjaśnić głośne, a do dziś niewyjaśnione sprawy, przyglądał się z kamerą postępowaniu sprawców, ich przełożonych, śledczych, sądów, mediów, ofiar oraz rodzin.
–Sądzę, że materiał nikogo nie pozostawi obojętnym na ten ważny i trudny problem społeczny. Mam nadzieję, że otworzycie oczy i staniecie murem za ofiarami przeciw wpływowym i okrutnym sprawcom. „Bagno” jest bezkompromisowe, chyba bardzo wstrząsające – dodaje Mariusz Zielke, autor reportażu.
„Wolne media”
Dziennikarz obok problemu tuszowania pedofilii porusza przy okazji bardzo ważną inną kwestię – obojętności tzw. wolnych mediów na problem pedofilii.
„Oni ten mój film będą próbować do końca przemilczeć, pewnie mnie potem wyśmiać. Ale w końcu ktoś ich zmusi do zabrania głosu w tej sprawie i wtedy sobie porozmawiamy na argumenty” – napisał w komentarzu na YouTubie sam Maciej Zielke.
Co ważne, podczas produkcji reportażu współpracy odmówiły osoby związane z polskimi mediami liberalno-lewicowymi. Nawet te, które chętnie produkowały materiały o śledztwach na temat pedofilii w Kościele.