[NASZ TEMAT] ZDM próbuje zwalić winę na Metro Warszawskie za partactwo na ul. Kondratowicza?
Portal Warszawski jako pierwszy zwrócił uwagę na kolejne partactwo wykonane przez Zarząd Dróg Miejskich. Mowa o rzekomo wyremontowanej ulicy Kondratowicza. Zdjęcia, które otrzymaliśmy na początku maja, zostały zrobione aparatem w telefonie komórkowym. Natychmiast odezwał się rzecznik ZDM-u, Jakub Dybalski, który znów chciał zrobić z nas i mieszkańców idiotów, i zaczął sugerować, że to kwestia optyki i złego aparatu fotograficznego. Zrobiliśmy nawet rekonesans tej ulicy i niestety, prawdy nie da się zagłuszyć. Na pomoc ZDMowi rzuciły się stołeczne, „wolne” media….jak zwykle z fatalnym skutkiem.
Wiele niewiadomych
Po miesiącach opóźnień oddano do użytku ul. Kondratowicza. Mieszkańcy od razu zwrócili uwagę na niezwykłe pofalowanie ulicy. ZDM w swoim stylu tłumaczył, że to kwestia teleobiektywu i że zdjęcia są manipulacją. Co ciekawe, nie trzeba mieć żadnego teleobiektywu. Wystarczą oczy, bez żadnych dodatkowych soczewek. Nie trzeba było długo czekać na efekty. Pierwszy większy deszcz zrobił z ulicy małą Wenecję zalewaną cyklicznie zalewaną przez otaczające Morze Adriatyckie. Identycznie było na skrzyżowaniu z Rembielińską, i z innymi pobliskimi ulicami, o czym informowaliśmy na naszych łamach.
Sprawą pilnie zajmuje się jeden z mieszkańców Bródna, który wystosował odpowiednie pismo do Zarządu Dróg Miejskich. Od Zarządu Dzielnicy żadnej odpowiedzi oczywiście nie otrzymałem, zatem napisałem więc do Zarządu Dzielnicy i ZDM. Po ponad 30 dniach otrzymałem taką odpowiedź – pisze Tomasz Wincenciak.
Pismo skierowane zostało do wszystkich świętych i czytamy w nim;
„Szanowna Pani Małgorzata Kwiatkowska Burmistrz Dzielnicy Targówek, Szanowny Pan Jędrzej Kunowski Wiceburmistrz Dzielnicy Targówek, Szanowny Pan Krzysztof Miszewski Wiceburmistrz Dzielnicy Targówek, Szanowny Pan Łukasz Puchalski ZDM
Po latach oczekiwań i miesiącach opóźnień została w końcu oddane do użytku jezdnie na ul. Kondratowicza. Mieszkańcy zwracali uwagę na jakość wykonania, pofalowane jezdnie. ZDM tłumaczyło, że to kwestia użytego teleobiektywu. Niestety sytuacja została zweryfikowana podczas pierwszych większych opadów (Skrzyżowania przy Rembielińskiej, Chodeckiej). W załączeniu przesyłam zdjęcia.
Mam więc pytania do Zarządu Dzielnicy Targówek oraz do Pana Dyrektora Zarządu Dróg Miejskich.
1. Czy znają Państwo sytuację? 2. Czy powiadomione zostały odpowiednie jednostki pod które podlega ten odcinek Kondratowicza? 3. Czy podjęte zostały lub zostaną kroki służące naprawie sytuacji? 4. Czy odbiory techniczne dokonywały osoby z uprawieniami? 5. Czy można prosić o przesłanie protokołów odbioru?
Z góry serdecznie dziękuję i liczę na szybką reakcję
W dokumencie, który zostały przekazany Panu Wincenciakowi, Zarząd Dróg Miejskich przyznaje się do źle wykonanego projektu.
Komentarz
Od ośmiu lat dyrektorem Zarządu Dróg Miejskich jest Łukasz Puchalski. Nominacja tego człowieka na tym stanowisku jest chyba jakąś karą za niepopełnione grzechy przez mieszkańców Warszawy. Nie było w historii miasta tak złego, niekompetentnego i bezczelnego przy okazji szefa drogowców.
„Remont” ulicy Kondratowicza jest kolejnym źle zrealizowanym projektem przez tego człowieka. Zwolnił bardzo dobrych fachowców, lub sami odeszli wskutek ogromnie szkodliwej ignorancji Puchalskiego, który otoczył się Dybalskim, Pieńkosem, Olszewskim i specjalistami z tak zwanych ruchów miejskich. W piśmie przesłanym do dyrektora Metra Warszawskiego, ZDM przyznaje się do źle wykonanej pracy, i jednocześnie obarcza winą Metro Warszawskie. Znaczy to nie mniej nie więcej, że mieszkańcy zostaną znów obciążenie niekompetencją Puchalskiego.
Poza tym za odbiory odpowiedzialny jest Puchalski, i to on powinien wyznaczyć osoby z ZDM do uczestniczenia przy nich, gdyż to on odpowiedzialny jest za ul. Kondratowicza jako Dyrektor. Próba zrzucenia odpowiedzialności na innych świadczy o braku kompetencji. Ale czego można wymagać od Puchalskiego, skoro jego przełożony ma podobne kompetencje do niego, skoro do dnia dzisiejszego nie odwołał go ze stanowiska? Najwyraźniej nie kompetencje są ważne na stanowisku dyrektora.
Zwraca uwagę jeszcze kolejna rzecz, a która się już od jakiegoś czasu przewija. Brak podpisu Puchalskiego na oficjalnym piśmie, i nie to jest to pierwszy raz. Czy wynika to z tego, że Puchalski ma postawione zarzuty prokuratorskie? Jeśli tak to dlaczego Trzaskowski i Ratusz tak strasznie pompują tego szkodnika? I dlaczego po raz kolejny doszło do marnotrawstwa publicznych pieniędzy?