Tujon ma zarówno działanie lecznicze, jak też może być szkodliwy. W małych dawkach pobudza układ ruchowy i umysłowy. Jest też wykorzystywany w preparatach wpływających na układ krążenia, układ nerwowy, oddechowy, wspomagających trawienie, i pobudzających układ trawienia. Poza tymi wszystkimi właściwościami tuje są ulubionymi drzewkami, które wzbogacają naszego balkony i ogrody. Okazuje się, że ich forma i kształt przeszkadza Janowi Mencwelowi, miejskiemu „aktywiście”.
Czy rządzą nami thuje?
O sprawie poinformował Jakub Dobromilski; aktywiści miejscy mają nowego wroga. Drzewa. Konkretnie – małe drzewka szeroko sadzone w ogródkach ze względu na ich walory użytkowe. A tacy byli proekologiczni, tacy „zieloni”…

Komentarz
Jan Mencwel to bardzo przeciętnej inteligencji miejski „aktywista”, wierzący w swoje sprawcze możliwości, który nie posiadając żadnych praktycznie kompetencji ani szerokiej wiedzy ogólnej, chce mieć wpływ na innych. Niestety w promowaniu tego totalnego przeciętniaka biorą udział już nie tylko brukowce typu okopress, które specjalizuje się w tworzeniu świata dwubiegunowego, ale i poważne uczelnie. Aspekt przez niego podnoszony ma drugie dno. Jak wiemy miejscy szkodnicy, szumnie zwani aktywistami, chcą z Warszawy zrobić wieś. Nie w przenośni a dosłownie. Przypomnijmy tu chociażby historię z placem Konstytucji, na którym tak zwani aktywiści chcą urządzić bagnowisko, dla nich bowiem te granice są absolutnie przekraczalne.
Zatem apel Mencwela jest kolejnym gotowaniem żaby, które ma zachwycić mniej ogarniętych i świadomych obywateli, bo do takich tylko ta retoryka może trafiać. Pytanie powinno brzmieć inaczej; czy panem „aktywistą” rządzą obsesje?
zdj. TUJE.pl
Portal Warszawski