Chciałbym Was poinformować, że mój wykład w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie został przerwany przez polskiego posła radykalnej prawicy Grzegorza Brauna. Dziesięć minut po wykładzie Braun wstał, wyrwał mi mikrofon, wielokrotnie tłukł nim o podium, a później zniszczył głośniki. Kilku jego zwolenników osłaniało go. Po jakimś czasie pojawiła się policja, ale nie była w stanie go usunąć, ponieważ Braun powoływał się na immunitet poselski – pisze prof. Jan Grabowski, znany z fałszowania historii, który przemawiał w Niemieckim Instytucie Historycznym.
To był chaos i zamieszanie
Niektórzy wymieniali ciosy. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego w mojej długiej karierze akademickiej. Miałem mówić o rosnącej fali faszyzmu w Polsce. Teraz nie muszę – kilka zdjęć załatwi sprawę. Muszę przyznać, że wciąż jestem wstrząśnięty. Nie każdego dnia patrzysz faszyzmowi prosto w oczy. W Polsce przeszliśmy do kolejnego etapu: przemocy – pisze dalej Grabowski.
Do sprawy odniósł się Grzegorz Braun
Wkroczyłem działając w stanie wyższej konieczności, bo za wyższą konieczność uważam kładzenie kresu tego typu prowokacjom wobec narodu polskiego w momencie kiedy znany notorycznie z antypolskiej, łajdackiej kontrfaktycznej, historycznej propagandy osobnik zdecydował snuć narrację, w której jak zwykle w jego twórczości Polscy patrioci zostali obsadzeni w roli czarnych charakterów i ja temu przysłuchiwać się biernie NiE zamierzam.
Tu film z zajścia, od 35 sekundy
Portal Warszawski