Miasto jest dla ludzi, rownież dla tych za kierownicą, a oni mają prawo jeździć samochodami. Korki tworzone są przez nieudolnych urzędników działających sprzecznie z interesem mieszkańców Warszawy oraz osób do niej dojeżdżających. Jeśli ZDM chce likwidacji kolejnych zjazdów robi się arcyniebezpiecznie. Puchalski wymyślił sobie, że chce likwidacji zjazdów z trasy WZ na Wisłostradę…
Recepta na korki:
– promować pracę zdalną
– ograniczać zagęszczenie zabudowy
– decentralizacja miejsc pracy
– rozbudowywać metro
– inwestować w wydajną sieć drogową
– budować bezkolizyjne podziemne przejścia oraz kładki dla pieszych
– budować parkingi
– budować obwodnice
– zachęcać do budowy centrów biurowych na dobrze skomunikowanych obrzeżach miasta
… and last but not the least:
– zwolnić natychmiastowo wierchuszkę ZDMu.
Tymczasem, drogi są zwężane, parkingi likwidowane, zabudowa jest zagęszczana, każda wolna przestrzeń wypełniana biurowcami, dodatkowo na jezdni pojawiają się jakieś niebezpieczne i idiotyczne konstrukcje utrudniające jazdę.
StopoKorkom, Portal Warszawski