[KOMENTARZ] Strefa „Tempo 30” to nie cudowny lek, ale trzeba znacznie poprawić bezpieczeństwo?

Czwartek wieczorem, parę minut po godzinie 21:00. Stoję na czerwonym świetle przy skrzyżowaniu ulic Rosoła i Wąwozowej. Jestem na rowerze i chcę zmienić stronę ulicy. Ulicą Rosoła pędzi czarne BMW. Można by użyć wobec niego nawet mocniejszego, wulgarnego, stwierdzenia. Jazdą czy poruszaniem się trudno bowiem nazwać to co wyczynia kierowca tego pojazdu. Grubo ponad 100 km/h w terenie zabudowanym. Wcześniej padało, nawierzchnia nie jest do końca sucha, po zmroku widoczność ograniczona. Kto by się przejmował. Po mieście nadal jeździ tak zbyt duży odsetek kierowców. Coraz częściej i głośniej słychać o polityce dyskryminacji kierowców. Przejawia się ona osłupkowaniem nielegalnych miejsc na Saskiej Kępie {autor powiela „aktywistyczne” brednie – od redakcji), budowaniem progów zwalniających na ulicach by wymusić hamowanie czy zwężaniem ulic. Ten ostatni argument przytaczany jest tak, jak gdyby zwężeń w ostatnich latach było co najmniej kilkadziesiąt. I wszystkie przez przeklętych pieszych i rowerzystów, którzy domagają się przestrzeni. – pisze na łamach Warszawa Nasze Miasto Kamil Jabłczyńki.

Tępa propaganda tępym piórem pisana

Chcemy w systemowy sposób uspokoić ruch i poprawić bezpieczeństwo na osiedlach, uliczkach i ulicach – tłumaczy Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. Drogi mają zostać podzielone w stolicy na trzy kategorie. Drogi: tranzytowe, rozprowadzające i dojazdowe. Te ostatnie, według projektu, w całości mają zostać objęte strefą tempo 30, a w uzasadnionych przypadkach strefami zamieszkania lub ruchu pieszego (ograniczenie do 20 km/h).

Cały ten artykuł pod tytułem Strefa „Tempo 30” to nie cudowny lek, ale trzeba znacznie poprawić bezpieczeństwo? jest „aktywistycznym” laniem wody, powielaniem komunałów, bez namysłu, bez refleksji. To cecha współczesnych osób aspirujących na dziennikarza.

Komentarz

Tempo 30 – wydawałoby się panaceum na wszystko. Władze miasta nawet twierdzą, że rozwiąże to problemy bezpieczeństwa. A okazuje się, że jest kolejna pułapka na kierowców i już niedługo możemy spodziewać się kolejnych zwężeń, esowań i budowy progów zwalniających. Będzie kolejna bezkrytyczna i bezsensowna walka z mieszkańcami korzystającymi z samochodu. Miasta nie chce budować obwodnic z prawdziwego zdarzenia, a włodarze postanowili udowodnić, że mają władzę i to oni będą wychowywać mieszkańców. Ale czy na pewno?

Kiełbasa wyborcza Trzaskowskiego już nie bardzo działa, mieszkańcy już nie wierzą w ich iluzoryczne plany budowy metra czy 100 mostów i kładek dla rowerzystów. Mieszkańcy już wiedzą, że wcale im nie chodzi o to aby mieszkańcom żyło się lepiej, im chodzi aby im w Ratuszu i „aktywowi” żyło się lepiej. To Trzaskowski, Olszewski i inni urzędnicy nie chcieli zrezygnować z samochodów służbowych na rzecz roweru i komunikacji miejskiej. Okazuje się, że rower jest zbyt niebezpieczny a komunikacją mogą nie zdążyć bo mają wiele obowiązków. A mieszkańcy ich nie mają?

Ale mieszkańcy mają wspaniałą broń. Mieszkańcy mają możliwość oddania głosu i pozbawienia tych przywilejów, które sobie sami nadali. I mieszkańcy to zrobią i żadna kiełbasa wyborcza i gruszki na wierzbie nie pomogą.

Strefa „Tempo 30” to nie cudowny lek, ale trzeba znacznie poprawić bezpieczeństwo? Nie, trzeba natychmiast wymieć zarządce Warszawy.

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły