Sprzedaż alkoholu będzie zabroniona w sklepach na terenie całego Krakowa od północy do godz. 5:30. Tak zdecydowali w środę radni. Za uchwałą głosowało 32 radnych, nikt nie był przeciw, od głosu wstrzymało się pięcioro radnych, sześcioro było nieobecnych. Nowe miejskie przepisy wejdą w życie od 1 lipca, ale przewidziano od nich wyjątki.
W Warszawie też?
Przed środowym głosowaniem krakowscy urzędnicy przeprowadzili konsultacje społeczne z mieszkańcami. Wzięło w nich udział ponad 11 tys. osób, wśród których niemal 55 proc. poparło zmiany. Początkowo urzędnicy rozważali wprowadzenie zakazu pomiędzy 23 a 6 nad ranem, ale ten pomysł nie przeszedł – pisze Interia.
Prohibicji w Warszawie chce Jan Śpiewak, który w ostatnim czasie walczy lobby alkoholowym. W komentarzu do decyzji w Krakowie, napisał na twitterze;
Mamy to. Brawo Kraków @trzaskowski_wyjdź wreszcie z kieszeni lobby alkoholowego i zrób to samo w Warszawie!
Komentarz
Ta tendencja nie jest żadną nowością, bo jego znajomi z antymiejskiej i antyspołecznej organizacji Miasto Jest Nasze od jakiegoś czasu walczą ze sklepami nocnymi. Ciekawe, czy Rafał Trzaskowski pójdzie drogą Krakowa.
Śpiewak nie jest zadowolony i z tej decyzji, bo według niestety prohibicja będzie obowiązywać tylko od północy do 5:30. Jak zauważa jeden z komentujących jego post „we Wrocławiu jest taka „prohibicja” od kilku lat na Starym Mieście i nie zauważyłem, żeby cokolwiek się poprawiło. Ludzie kupują więcej wcześniej i tyle. Zadowolonych raczej nie ma.
Portal Warszawski