A co to? „Wyremontowana” ul. Kondratowicza – dzieło „specjalistów” Puchalskiego z ZDM
Ulica Kondratowicza przechodzi metamorfozę stając się „aleją tysiąca drzew”. Wszystkie prace na jednej z głównych arterii Targówka zakończą się – tak jak planowano – w czerwcu. Jednak już od soboty, 22 kwietnia, kierowcy będą mogli korzystać z całej długości zrewitalizowanej drogi – chwali się Zarząd Dróg Miejskich na swojej stronie.
Nowa Kondratowicza
Budowa stacji linii metra M2 pod ulicą Kondratowicza dała impuls do zmian także na powierzchni. Jedna z najważniejszych arterii Targówka przeszła zasadniczą metamorfozę. Zmiany objęły nie tylko jezdnię, ale także jej otoczenie. Dzięki takiemu podejściu, Kondratowicza zmieni się w „aleję tysiąca drzew”. Obecnie sadzimy wzdłuż ulicy 491 drzew, które dołączą do ok. 200 zasadzonych w ramach budowy metra i ok. 300, które rosły tu wcześniej. Dopełnieniem będą krzewy i byliny, których łącznie będzie ponad 100 tysięcy.
Wzdłuż drogi uporządkowano parkowanie. Z myślą o bezpieczeństwie pieszych na pięciu przejściach wybudowane zostały sygnalizacje świetlne. Całość dopełnił montaż 282 nowoczesnych latarni z oświetleniem LED.
Wszystkie prace na ulicy Kondratowicza zakończą się planowo, czyli przed wakacjami. Do tego czasu uzupełnione zostaną ostatnie fragmenty nowego chodnika, ułożona nawierzchnia na dalszych odcinkach dróg rowerowych (które powstały po obu stronach drogi), a także posadzone wszystkie rośliny. Równolegle z pracami wykończeniowymi naprawione zostaną również wszystkie niedociągnięcia i zgłoszone przez mieszkańców usterki, które powstały od rozpoczęcia robót. – czytamy dalej.
Wprowadzenie
Dokładnie 22 lutego 2022 roku pisaliśmy, że ZDM kombinuje, i robi wszystko aby projekt ul. Kondratowicza wykonać pod uzurpatorów miejskich, tym bardziej że mieszkańcy chcą tam tylkoo jednej ścieżki rowerowej. Dlatego też napisaliśmy do Zarządu Dróg Miejskich.
W odpowiedzi otrzymaliśmy umowę i 8 aneksów do umowy. Umowa na wykonanie projektu została podpisana 30 sierpnia 2018 roku a termin jej realizacji przewidziano na 24 miesiące, licząc od dnia 31 sierpnia 2018r. Czyli projekt powinien zostać ukończony 1 września 2020 r. Dziś mamy 5 marca 2022r czyli ok. 1,5 roku po terminie umownym. Koszt projektu wg. Umowy to 1 635 681,00 zł brutto.
Aneks nr 1 – podpisano 20 września 2019 r – dowiadujemy się, że kontrakt przedłużono o 36 dni do 5 października 2020r. Aneks wykonano wyjątkowo niechlujnie gdyż znajduję się w nim przekreślenia i poprawki, co oczywiście jest dopuszczalne ale mówi o podejściu zamawiającego do dokumentów.
Aneks nr 2 – 29 października 2019 roku i przedłuża wykonanie projekty o 86 dni ponad 12 miesięcy dla wykonania II etapu.
Aneks nr 3 – 4 grudnia 2019 roku i przedłuża wykonanie projekty o 86 dni ponad 24 miesiące do dnia 24 listopada 2020r. Podobnie jak aneks nr 1 jest wykonany niechlujnie z przekreśleniami, które nie były parafowane przez strony, a już takie działania niekoniecznie są zgodne z prawem.
O tak zwanym remoncie ulicy Kondratowicza pisaliśmy nie raz. Pisaliśmy, że cały ten „remont” jest źle robiony i brakowało dokumentacji, na której można było się oprzeć. Pisaliśmy, że w związku z fatalną sytuacją w Zarządzie Dróg Miejskich, mobbingiem, i gremialnymi zwolnieniami, odeszli autentyczni fachowcy, a na ich miejsce zatrudniono ludzi pokroju Dybalskiego. Ci ludzie bez jakiejkolwiek wiedzy merytorycznej, specjalistycznej, ale przede wszystkim bez doświadczenia, wzięli się za stołeczne ulice, chodniki. Za urządzanie nam życia!
Te zdjęcia przysłali nam nasi czytelnicy, i informują naszą redakcję, że ZDM zostawił po sobie pobojowisko. Nie tylko krzywe ulice są tu problemem ale przede wszystkim, kolokwialnie rzecz ujmując „syf” jaki po sobie pozostawili.
Przepłacona inwestycja jaką jest „remont” ulicy Kondratowicza jest symbolem nieudolności rządów Trzaskowskiego. Zapewne rzecznik ZDM spytany o taki stan rzeczy, odpowie z typową dla siebie nonszalancją, że tak ma być. Dokładnie, tak ma być. Celowo, systemowo niszczą nam Warszawę, a tzw. „wolne media” wspierając tę patologię mają też w tym swój udział.
Należy to głośno powiedzieć, ci ludzie są po prostu niebezpieczni, dla nas wszystkich!
„Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”.