[KOLEJNA RELACJA] „Pion H w ZTM, kontrolerzy biletów, tu też jest źle. Pracują tu milicjanci starej daty”

Puszka Pandory się otworzyła. W tej chwili dostajemy już gremialnie mejle z imieniem i nazwiskiem oraz numerami telefonów do osób, które pracowały w Zarządzie Transportu Miejskiego, albo które właśnie z niego odchodzą. Dziękują nam, że jako JEDYNI „wzięliśmy” byka za rogi. Są na tyle zdeterminowani, że myślą o zbiorowych pozwach.  Prezydent Rafał Trzaskowski pisze jakieś bajki na swoich profilach rewelacyjnych rządach i o tym jak to dba o swoich mieszkańców, przy czym korzysta z okazji aby „dowalić” rządowi. Ale mija pół roku, a okazuje się, że w Zarządzie Transportu Miejskiego nadal panuje eldorado. Co ciekawe, kierownictwo ZTM ponoć chce kontrolować komputery pracowników w związku z serią zeznań byłych pracowników, a naszą redakcję zaczyna straszyć sądami. Czy po raz kolejny władze ZTM chcą wyciszyć temat? Tym razem może się nie udać, posiadamy dokumenty, które mogą mocno bardzo podważyć narrację ZTM.

Witam, jak wszyscy to wszyscy

Pion H w ZTM, kontrolerzy biletów, tu też jest źle. Pracują tu milicjanci starej daty, którzy musieli opuścić szeregi wymiaru sprawiedliwości za zło, które wyrządzili w pracy, ale kto miałby ich nie przygarnąć jak nie ZTM. Pan Mariusz Ś., kierownik, który ma dużo za uszami, chodzi jak piesek przy każdej dyrekcji. Pan SZP. Dyspozytor Dariusz R, który wita kontrolerów słowem ” spierdalaj”  – buc, cham, i prostak, wulgarny itp. Pan Sobieski, w sumie spoko gość, miły , uprzejmy, godny współpracy. No i Pan K., operacyjny ZTM, Kierownik zadań nadzwyczajnych. Jego żona pracuję na kasie ZTM u kontrolerów, niemiła Pani. Był jeszcze taki Marian W., kontrolny, który jeździł za kontrolerami i pisał na nich kwity, i kontrolerzy byli karani za byle co.

Tylko Pan Marian zapomniał ak sam był kontrolerem. Teraz jest przyjezdny z Gminy , pan B., nominowany przez innego kierownika , miał być miły, a jest gorszy niż Marian, wyżywa się na ludziach Bogu ducha winnych, dostał gówniarz trochę władzy. Jest też taki Pan, ksywa Koniu, dyspozytor , który jest chamski, a pracę traktuje jak urlop na działce. Jest grupa kontrolerów PKB, którym płacą od sprawdzonego pierwszego pasażera, i chłopakom się spieszy, a on ” zaraz, powoli, ja mam czas, albo proste Spier…j.

Pani Agnieszka, dyrektor pionu H, nic z tym nie robi. Ona nie zna pracy na mieście, niech chociaż raz założy legitymację i sprawdzi jeden autobus, to ucieknie, a to jest ciężki kawałek chleba. Ale nikt tego nie rozumie wśród kierownictwa, tylko karać i karać. Jeszcze sprawa ubioru, 3/4 pasażów ucieka, i to są ludzie , którzy jadą do pracy, normalni.Widzą kanara, poznają po ubiorze. Wystarczy zdjąć to z nich, i wpłaty do miasta za mandaty wzrastają 500% , tylko ktoś ma na tym cel i biznes, chodzi o przetarg na te ŁACHY, i to nie są tanie rzeczy.

Kwoty milionowe bez celu.

 

 

„Prawdą jest ze mobbing z Zarządzie Transportu Miejskiego ma miejsce, prawdą jest także że Miasto wie o tym i postanowiło nie reagować na potwierdzenie czego przesyłam pismo z Miasta w tej sprawie”

 

[TYLKO U NAS] Potwierdzamy ponownie! Mobbing z Zarządzie Transportu Miejskiego MA MIEJSCE!

 

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły