GARŚĆ FAKTÓW! SPPN na Saskiej Kępie i Kamionku miały być wprowadzone nielegalnie

 W poniedziałek tydzień temu,  prezydent Olszewski użył SZANTAŻU stwierdzając, że jeśli nie będzie SPPN, to na Saskiej Kępie nie będzie nie tylko remontów 11 ulic, ale i tych rzekomo kilku zaplanowanych parkingów. Trzaskowski zaś mówił; „ja nie rozumiem tej decyzji zwłaszcza, że potem na końcu te strefy i tak są wprowadzane, bo olbrzymia większość mieszkańców ich chce. Oczywiście odwołamy się od tej decyzji, bo chcemy, aby te strefy były wprowadzane jak najszybciej”. I się odwołali. Ale Rafał Trzaskowski nie bierze pud uwagę tego, że siłowe wprowadzanie haraczu na Saskiej Kępie nie obroni się w Sądzie.

Fakty

Rada miasta na jesieni, czyli ledwo co, przyjęła 2 kolejne uchwały o „niewprowadzaniu SPPN”, przyjmując w ten sposób pozytywnie 2 petycje mieszkańców– zatem JUŻ ZADECYDOWAŁA o odrzuceniu SPPN, i to w sposób, który dawał szansę na przyjazne rozwiązanie sytuacji parkingowej w drodze dialogu

– Rada Dzielnicy Praga Południe w swoim Stanowisku z zeszłego roku wniosła o UNIEWAŻNIENIE konsultacji SPPN w wykonaniu ZDM-u, dosłownie miażdżąc je merytorycznie, a wynik głosowania był 15:8, z czego głosy „za” oddało aż 14 radnych KO, więc urzędnicy ratusza forsują teraz sprawę nie tylko wbrew mieszkańcom, ale przy okazji też wbrew radnym z własnego klubu. Tymczasem to społecznicy od początku podkreślają, aby nie robić z niej sprawy politycznej, ponieważ mieszkańcy są zjednoczeni anty SPPN ponadpartyjnie i ponad innymi podziałami.

na konferencji pp. Olszewskiego i Puchalskiego przed ratuszem jako ich tło i grupa poparcia wystąpiło 4 członków rady osiedla Saska Kępa z jej aktywistycznej części (Miasto Jest Nasze, Porozumienie dla Pragi (Północ) itp.), SKOMPROMITOWANYCH poprzez AFERĘ PODPISOWĄ , którzy ustami Kuby Czajkowskiego twierdzili, że reprezentują „całą radę osiedla”, większość czy nawet całość Saskiej Kępy, a „mieszkańcy chcą SPPN”.

Jest to oczywistą bzdurą. Ta grupa „aktywistów” miejskich miała wśród mieszkańców realne poparcie, nie uciekłaby się do sfałszowania własnej petycji do rady miasta ani nie próbowałaby świńskich numerów z podkładaniem pod nią podpisów z innej sprawy sprzed wielu lat bez wiedzy i zgody tych, którzy te podpisy kiedyś złożyli.

No i oczywiście próba wynoszenia na piedestał rady osiedla, która z założenia jest najniższym i doradczym szczeblem samorządu, w sytuacji, gdy rozstrzygnięcia w sprawie SPPN już wcześniej podjęła zarówno Rada Dzielnicy, jak i Rada miasta, jest zarówno groteskowe, jak i oburzające. Bo czy ma to znaczyć, że pp. Olszewski i Puchalski zapisali się do Miasto Jest Nasze i je reprezentują? Jest oficjalnie jakaś nowa koalicja w Warszawie? Czy radni warszawscy – dzielnicowi i miejscy – wiedzą o tym, że wiceprezydent i dyrektor ZDM odebrali legitymacje od aktywistów?

5) Warto podkreślić też perspektywę przedsiębiorców, ich pracowników – a także co wzrost kosztów działalności i bardzo poważne utrudnienia w parkowaniu oznaczałaby dla nas mieszkańców, bo to przecież 2 zespolone ze sobą czy wręcz „zżyte” organizmy.

za; Nie dla SPPN na Saskiej Kępie

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły