Puszka Pandory się otworzyła. W tej chwili dostajemy już gremialnie mejle z imieniem i nazwiskiem oraz numerami telefonów do osób, które pracowały w Zarządzie Transportu Miejskiego, albo które właśnie z niego odchodzą. Dziękują nam, że jako JEDYNI „wzięliśmy” byka za rogi. Są na tyle zdeterminowani, że myślą o zbiorowych pozwach. Ale to zeznanie jest chyba najmocniejsze, bo jasno mówi, że sytuacja ta panuje od 2015 roku, czyli ósmy rok. A prezydent Rafał Trzaskowski pisze jakieś bajki na swoich profilach rewelacyjnych rządach i o tym jak to dba o swoich mieszkańców, przy czym korzysta z okazji aby „dowalić” rządowi. Nie ma mowy o dobrze funkcjonującym mieście, jeśli w takich urzędach jak ZDM, ZTM czy MZA panuje destrukcja i rozkład. Zresztą proszę przekonać się samemu.
Dzień dobry ,
Patologia jaka tam panuje praktycznie od 2015 roku zaczęła postępować. Dyrektor Witek również miał swoje za uszami. Szeregowy pracownik zawsze był traktowany jako zło konieczne , pozbawiony awansu , podwyżki , nagród. Jestem po wyższych studiach i przez okres 12 lat wielokrotnie chciałem zmienić dział i stanowisko. Składałem ponad 10 razy na różne stanowiska. Wszystko było zarezerwowane dla rodziny i przyjaciół dyrektorów i kierowników. Cały proces personalizacji Warszawskiej karty miejskiej i hologramu Warszawiaka generował nagrody rzędu kilkunastu tysięcy zł dla dyrektora , ok 10 tys dla kierowników. Szary pracownik dostawał 500 zł. Zazwyczaj Ci sami, którzy donosili kierownikom o tych, którzy są zdenerwowani kolesiostwem.
Patologia, która panowała w dziale handlowym trwa do dzisiaj. Kasjerom zabierany jest dodatek kasjerski co przekłada się na mniejszą pensję a kierownicy dostają podwyżki. W dziale handlowym większość ” specjalistów ” przyszła za Panią Agnieszką i Panią Baran ze Smyka (Dom handlowy – od redakcji). Sukcesywnie wypowiadają umowy wieloletnim pracownikom aby w ich miejsce ściągnąć personel ze sklepu Smyk. Pani L., w momencie jak ujawniliście aferę z PZU pracownikowi, który ucierpiał z własnej kieszeni, dała 6,5 tys zł tylko po to aby zamknął gębę i dalej nie szedł z tym tematem.
Nowa Pani dyrektor i jej podlegli kierownicy przychodząc do ZTM nie mieli totalnie wiedzy na temat funkcjonowania komunikacji. Zamykali ludziom specjalnie punkty obsługi pasażera np. Dworzec Wschodni gdzie od zawsze było gigantyczne zainteresowanie pasażerów tym miejscem. Redukowali obsadę np. POP metro centrum miejsce centralne w Warszawie a dwoje pracowników gdzie stanowisk jest 6. Ile taki pracownik wytrzyma? Dzień w dzień kolejki po 30-50 osób non stop przez cały dzień. W momencie kiedy zgłaszane to było Pani Baran miała jedna odpowiedź ” nie podoba się to do widzenia ” nikt tu na siłę nikogo nie trzyma. Ale w momencie kiedy kasjerzy pionu handlowego wysyłali pomysły na rozwój POP , usprawnienie które mogłyby wejść w życie to były bardzo miłe i dziękowali za pomysły. Oczywiście mnóstwo ich zostało wdrożonych a żaden pracownik nie został nagrodzony.
Kierownik windykacji wyśmiewał się z kobiet, że mają obwisłe cycki , że nie powinny pracować w ZTM bo wizerunek na tym traci. Krzyczał na nie kiedy pisały pisma o podwyżki których latami nie dostawali. Pan K. (homoseksualista ) nie tolerował osób mających rodziny. Na rocznej ocenie pracownika wręcz pytał co by zrobiły kiedy ich dziecko by się pochorowały. Nie daj Boże byś powiedział że musiałbyś się nim zająć. Jest babcia dziadek , niania. Nie masz prawa mieć życia rodzinnego.
Szanowni Państwo, tym ludziom którzy pracują w ZTM powinna zostać wytoczona sprawa sądowa o mobbing i inne machlojki. Gdyby ludzie wiedzieli, że są dobrzy ludzie którzy będą ich reprezentować to by się zgłaszali. Kolesiostwo i totalny brak profesjonalizmu (wyręczanie się podwładnymi ) pracującymi długie lata to wręcz codzienność. Pani Baran to taka persona, do której nie można wejść. Zamyka się od środka w swoim gabinecie. Pani naczelna Katarzyna na dachu budynku ma swój ogromny balkon na którym odbywają się imprezy.
Kogoś naprawdę mogłoby to zainteresować, zainteresować jak w tak dużej instytucji traktuje się szeregowych pracowników którzy odwalają całą pracę niejednokrotnie za kierowników którzy nie robią nic.
Tu kolejny mail
Przeczytałam ostatnie artykuły o mobbingu i kolesiostwie w Zarząd Transportu Miejskiego i jako były już pracownik POTWIERDZAM wszystko co opisaliście w swoich kilku artykułach na ten temat. Proszę zainteresujcie tym tematem media, Radnych i inne social media. Drążcie dalej temat. Obecna Dyrektor traktuje ZTM jak swój prywatny folwark. Odchodzą najlepsi wieloletni specjaliści a nowi tak szybko komunikacji się nie nauczą. To specyficzna branża . Komunikacja jest źle zarządzana, jest systematycznie niszczona. Brak podwyżek – powód dlaczego odeszłam.
Te wszystkie artykuły o „cudownej” komunikacji to istna propaganda i mydlenie oczu. Ta sprawa nie może zostać zamieciona pod dywan.

Tu przypominamy nasze wcześniejsze artykuły
[TYLKO U NAS] Mobbing w warszawskich urzędach stał się już plagą!
Portal Warszawski