[KOMENTARZ] Płacz Puchalskiego i Czerskiej brednie pisanie – oto efekt decyzji Wojewody w sprawie sppn na Saskiej Kępie i Kamionku

Można było tego się spodziewać, że kolektywistyczny „aktyw” z ulicy Czerskiej, który brał na bezczela udział w sfingowanych tzw. konsultacjach społecznych dotyczących nałożenia haraczy na mieszkańców Saskiej Kępy, skrytykuje decyzję Wojewody Radziwiłła, a w szczególności bardzo merytoryczne uzasadnienie. Było do przewidzenia, że pójdą do swojego pupila i dadzą mu się wypłakać.  Szkoda tracić czasu na przedruk pana Michała Wojtczuka, zatem skupmy się na meritum.

Fakty

Jak już wiemy, Wicewojewoda zablokował rozszerzenie strefy płatnego parkowania na Saskiej Kępie. Tym faktem jest oburzony Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, który za wszelką cenę chciał taką strefę wprowadzić w tym rejonie miasta, tym samym realizując ideologiczną wizję i politykę miasta, ale i własne cele. Twierdzi, że takie działania Wicewojewody pochodzą tylko i wyłącznie z pobudek politycznych. Rzucone hasło przez redaktora Osowskiego (który od lat obraża mieszkańców Warszawy), że sprzeciw wobec sppn jest pisowski, stał się bronią dla posłusznych urzędników Ratusza, a Puchalski takim urzędnikiem jest.

Twierdzi, że była to tylko i wyłącznie decyzja polityczna. To podpowiemy, że wszystkie decyzje podejmowane przez ratusz i Puchalskiego są również decyzjami politycznymi. Można w tym miejscu zadać pytanie jakie decyzje skłoniły miasto do podjęcia decyzji wprowadzenia SPP na Saskiej Kępie. Czy te działania miały na celu zwiększenie i utrzymanie obecnej ilości miejsc do parkowania? Otóż nie. Skąd to wiemy? Boleśnie o tym przekonali się mieszkańcy Pragi Północ czy Ochoty, którzy już dziś chcą usunięcia tej strefy ze swoich dzielnic. Puchalski powołuje się na jakieś konsultacje, które w rzeczywistości nie były żadnymi konsultacjami. Konsultacje dotyczyły tylko i wyłącznie spraw technicznych, a nie tego czy mieszkańcy tej strefy chcą czy też nie. Wojtczuk milczy jak grób, że pracownik działu Kultura z GW agitował mieszkańców, i milczy, że  ów pracownik jest po prostu  „aktywistą” z samorządu opanowanego przez MJN…CICHOSZA!

Czy zmieni się ilość miejsc do parkowania? My już wiemy, że tak się nie stanie, bo dziś w wielu miejscach gdzie już wprowadzono takie strefy, tych miejsc znacznie ubyło. Puchalski mówi o legalnych miejscach do parkowania, więc my znów można spytać o ile więcej legalnych miejsc do parkowania powstało po wprowadzaniu sppn na Ochocie czy w Centrum od momentu powstania takiej strefy? Odpowiedź jest prosta! Nie powstało ani jedno legalne miejsce do parkowania, a wiele już legalnych zniknęło, bo okazało się że zaczęto budować kontrapasy dla rowerzystów.

Dziś dla politycznych celów Ratusz wraz z Olszewskim, Dombim i Puchalskim są w stanie zamknąć dojazd do całych dzielnic. Na przykład zamknięcie ul. Czorsztyńskiej na Woli czy ul. Św. Wincentego na Targówku. Dziś polityka miasta prowadzi do karykaturalnego połączenia Targówka z Pragą Południe obwodnicą przeznaczoną dla rowerzystów i komunikacji zbiorowej, całkowicie pomiatając transport indywidualny.

Nie łudźmy się jaki jest rzeczywisty cel takich zmian. Mają on na celu tylko i wyłącznie zlikwidować transport indywidualny w mieście. Nie dotyczy to włodarzy miasta, którzy nie chcą zrezygnować z przywileju posiadania własnego samochodu służbowego i codziennego korzystania z komunikacji miejskiej czy tak propagowanego roweru. Po co nam samochód skoro jadąc na inną dzielnicę do znajomych czy rodziny i tak będziemy musieli zapłacić za postój tego samochodu. Jak się okazuje, polityka miasta jest coraz bardziej pazerna w stosunku do mieszkańców i chce wprowadzić płatne parkowanie również w dni wolne! Czyli jadąc do rodziców na obiad w niedzielę do innej dzielnicy będziemy musieli zapłacić Trzaskowskiemu podatek w postaci opłaty parkingowej.

Warto również wspomnieć, że dla osiągnięcia celu, do urzędu wpłynęły nielegalnie wykorzystane podpisy aktywistów, o czym GW i Puchalski milczą, tak samo jak milczą o tym, że Rada Dzielnicy Praga Południe negatywnie oceniła projekt sppn na Kamionku i Saskiej Kępie.

O jakich decyzjach politycznych tu rozmawiamy i kto próbuje tu robić politykę. Dziś mieszkańcy już otwarcie mówią o dojeniu ich przez Ratusz, ale tego „aktywistyczny” kolekty z Czerskiej woli nie widzieć. Ba, nie może widzieć….politycznie i posłusznie!

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły