[TYLKO U NAS] Ten człowiek całkowicie NIELEGALNIE występuje w imieniu Zarządu Dróg Miejskich!
Bartosz Piłat to taki krakowski Puchalski, ten sam poziom kompetencji, wiedzy i zaangażowania w „aktywistyczną”, rowerową wizję świata. Piłat od niedawna jest częstym gościem na spotkaniach warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich, w których bierze udział i niejako ZDM reprezentuje. Dlatego też portal ActivistWatch zadał zasadne pytania. Bartosz Piłat z Polskiego Alarmu Smogowego jest niestety również przez media nazywany…ekspertem ds. polityki transportowej…mim braku wykształcenie w tej materii.
Zostały zadane pytania
20 marca tego roku, redakcja ActivistWatch zadała bardzo konkretne pytania Zarządowi Dróg Miejskich, tym bardziej że na ostatnich konsultacjach prowadzonych m. in. przez Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie uczestnikiem reprezentującym był Bartosz Piłat. Prosimy o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
Czy Bartosz Piłat jest pracownikiem ZDM Warszawa?
Jeśli tak, to prosimy podać od kiedy, jakie zajmuje stanowisko, w którym z wydziałów jest zatrudniony, oraz w jaki sposób odbył się ew. nabór na stanowisko?
Jeśli nie, to prosimy o odpowiedź w jakim charakterze występuje Bartosz Piłat na spotkaniach konsultacyjnych i czy rzeczywiście jest osoba reprezentująca ZDM.
Jeśli nie jest osobą reprezentująca ZDM prosimy o podanie jaką instytucją związana z warszawskim ratuszem reprezentuje według Państwa wiedzy na konsultacjach społecznych?
Oto odpowiedź
Centrum Komunikacji Społecznej zawiadywane przez ZDM, nic nie wie o sprawie.
Komentarz
Puchalski, Dybalski, Pieńkos, Gałecka mają warszawiaków za idiotów. Wczoraj w kurierze warszawskim Dybalski wmawiał wszystkim, że spartolona przez nich inwestycja na Bielanach – przejście dla niewidomych – jest zrobiona legalnie i według obowiązujących norm. Sami niewidomi mówią, że to nieakceptowalny stan rzeczy, ale rzecznik ZDM, znany kłamca i wybitny ignorant (spadochroniarz z GW) wychodzi przed kamery i tonem mędrca oświadcza, że wszyscy się mylą. I tak jest ze wszystkim. Piłat bywa na spotkaniach ZDM, ale Gałecka pisze, że go nie było…czy to już poziom Tworek? A może wiedzą, że są CAŁKOWICIE BEZKARNI bo żadna poważna instytucja nie przeprowadziła niezbędnej kontroli?
Od wielu lat udowadniamy czarno na białym, że ZDM został obsadzony największymi ignorantami w historii tego urzędu. Od lat piszemy, że inwestycje Zarządu Dróg Miejskich, które jest zarządzane przez Łukasza Puchalskiego, sukcesywnie i konsekwentnie doprowadza do ruiny, szczególnie krajobrazowej, nasze miasto. Zatem sprawa Piłata nie powinna dziwić, tym bardziej że to naturalny model funkcjonowania tego urzędu.
Obecność tego Pana na jakichkolwiek spotkaniach firmowanych przez miasto, co jasno wynika z dokumentu, jest całkowicie nielegalna
Parę tygodni temu wysłaliśmy pismo do ZDM z pytaniem o kompetencje Pani Karoliny Gałeckiej. Zamiast konkretnej odpowiedzi dostaliśmy urzędniczy bełkot. Ten sam bełkot, którym posługuje się Zarząd Dróg Miejskich. Uznać zatem należy, że obecność tego Pana na jakichkolwiek spotkaniach firmowanych przez miasto, co jasno wynika z dokumentu, jest całkowicie nielegalna.
Mamy wrażenie, że próba ukrycia Piłata za pierwszym razem się nie powiodła, zresztą przez nasz artykuł i aby pokazać, że się mylimy zostawili go tam. Ale wiemy, że mimo wszystko chcą go ukryć w ratuszu i tamten artykuł pomieszał im szyki. Czyżby i tym razem tak było?
Piłat bywa na spotkaniach ZDM, ale Gałecka pisze, że go nie było…czy to już poziom Tworek?