14 marca 2023 roku, pion śledczy IPN ustalił, że śmierć ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 r. nastąpiła na skutek zabójstwa poprzez podanie ofierze śmiertelnych substancji toksycznych. Ks. Franciszek Blachnicki kojarzony jest na ogół z największym dziełem jego życia, jakim był – i nadal pozostaje – Ruch Światło–Życie (zwany też potocznie ruchem oazowym). Jedynymi osobami, które widziały się przed śmiercią z księdzem, było małżeństwo Gontarczyków. Podczas białoruskiego ataku hybrydowego, Pro Humanum (Gontarczyk/Lange) sugerowało, że trzeba „zdemilitaryzować” polskie granice. Później to samo stowarzyszenie zorganizowało spotkanie na temat granicznego kryzysu „uchodźczego”, w którym wzięła udział proputinowska „badaczka” legitymizująca wybory w Rosji oraz współpracowniczka znanego rosyjskiego portalu. Szefową Komisji Rewizyjnej Pro Humanum jest zaś publicystka proputinowskiego Sputnika, która jeszcze niedawno była przyjmowana przez rzeczniczkę Ławrowa. Tak wyglądała działalność i kadry stowarzyszenia założonego przez Jolantę Lange vel Gontarczyk – groźną płatną agentkę SB, która inwigilowała i niszczyła zamordowanego w 1987 roku ks. Franciszka Blachnickiego, jednej z najbliższej współpracownicy prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego.
Hipoteza
Jak poinformował na konferencji prasowej w marcu 2023 roku, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, w. wyniku prowadzonego śledztwa, nie ulega wątpliwości, że ks. Blachnicki został zamordowany, został otruty. W tle pojawia się małżeństwo Gontarczyków. Według Jacka Kowalskiego i Bogdana Żurka, związanych z Radiem Wolna Europa, Jolanta (Lange) Gontarczyk działała przeciwko ks. Franciszkowi Blachnickiemu, założycielowi ruchu oazowego. Dr Ewa Kusz, pełnomocnik rodziny ks. Blachnickiego, zwróciła się do IPN o rozszyfrowanie kryptonimów esbeków rozpracowujących kapłana. – Przypuszczamy, że znajdziemy tam nazwisko Jolanty Gontarczyk i jej męża – mówił Kusz.
Jolanta Lange od wielu lat współpracowała z Centrum Wielokulturowym w Warszawie pod patronatem Rafała Trzaskowskiego, działając na rzecz praw uchodźców i migrantów. Po rozpoczęciu się wojny na Ukrainie zaangażowała się w pomoc uchodźcom z tego kraju.
Duszpasterz znany był ze swojej działalności antykomunistycznej. i dobroczynnej aktywności duszpasterskiej. Był założycielem Ruchu Światło-Życie, a ponadto m.in. wykładał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i stworzył Krucjatę Wyzwolenia Człowieka oraz Chrześcijańską Służbę Wyzwolenia Narodów. Był również więźniem obozów koncentracyjnych. W chwili śmierci miał 65 lat. Jolanta i Andrzej Gontarczykowie mieli za zadanie rozpracowywać antykomunistyczny ośrodek prowadzony przez księdza w niemieckim mieście Carlsberg. Ich pseudonimy brzmiały odpowiednio „Panna” i „Yon”.
Uciekła?
Podobno Lange/Gontarczyk skasowała przelewy na swoją Fundację od dupiarza i spier…ła z kraju. Informacja nie jest potwierdzona, ale od wczoraj nie ma z nią kontaktu, a Ratusz na pytania dziennikarzy rozkłada ręce.

KOMENTARZ
To ciekawe społeczne zjawisko. Kiedyś byli komunistami, ubekami, opłaconymi mordercami, dziś występują w roli moralizatorów. Ba, angażują się w rzekomo uciskaną tęczową społeczność, z której zrobili sobie bożków, i sposób na zarabianie pieniędzy. Taką osobą jest Pani Lange, kiedyś Gontarczykowa, agentka komunistyczna, która może być uwikłana z zabójstwo księdza Blachnickiego. Po zorganizowanym przerzucie z Niemiec, pani Lange wiernie oddała się komunistom, była związana z Millerrem i Kwaśniewskim. Jeszcze dwa lata temu zajmowała się….tęczową równością w ratuszu Trzaskowskiego, dziś po niej ślad zaginął…czyżby przestraszyła się śledztwa i dowodów, które mogą wskazywać, że zabiła księdza Blachnickiego? Po upublicznieniu tej informacji zniknęła z Polski. Przez dłuższy czas nie udawało się ustalić miejsca pobytu agentki Służb Bezpieczeństwa.
Oficjalnie nie postawiono jej zarzutów, więc mogła swobodnie opuszczać granice kraju. Wiele wskazuje na to, że obecnie jest w Nowej Zelandii. Taką informację przekazał Piotr Woyciechowski – publicysta i ekspert ds. służb specjalnych.
Poza tym należy pamiętać, że Musimy pamiętać, że wybór Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Polski oznacza również wejście do Pałacu Prezydenckiego jego całego otoczenia, a to jest mało ciekawe. Tajemnicą Poliszynela jest obecność czerwonych, ubeckich rodzin w Ratuszu, i stołecznych instytucjach, dzięki którym między innymi Trzaskowski wygrał ostatnie wybory. Tym, którzy nie wiedzą bądź nie rozumieją polityki należy przypomnieć, że brak lustracji (czyli wyrzucenie wszystkich członków PZPR po za nawias społeczny i odebranie im wszelkich przywilejów) zaowocowało tym, że cała ubecja to dziś bardzo zamożna i wpływowa (niestety) grupa wciąż trzymająca władzę, na pewno tu w Warszawie. Dlatego też wszelkie wielomilionowe przekręty w #ZDM czy innych spółkach są tolerowane bo dwór Trzaskowskiego wie, że może być całkowicie bezkarny.
Jeśli w takim mieście jak Warszawa, która była pierwszą ofiarą szatańskiego stalinizmu (który dla młodszych jest abstrakcją, niestety) wiceprezydentem jest ktoś taki jest Aldona Machnowska – Góra – córka ubeka z ul. Jezuickiej, który tuszował zbrodnię na młodym Przemyku, to znaczy, że i Warszawa i warszawiacy nie są nawet poważni chorzy, a przynoszą cywilizowanemu światu potworny wstyd! Co gorsze, Machnowska – Góra jest odpowiedzialna za …stołeczną kulturę, zatem nie dziwmy się, że w 40 rocznicę mordu na ks. Jerzym Miasto Stołeczne Warszawa zapomniała o nim. Nie zapomniała, to systemowe zamazywanie pamięci jest wpisane w DNA Trzaskowskiego i jego dworu.
Pamiętaj, wybierając Rafał Trzaskowski na prezydenta Polski, osłabiasz Polskę, jej wartość i jej tożsamość. Z takimi ubeckimi plecami taki prezydent może być jedynie dla Polski wielkim obciążeniem.
Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541
Portal Warszawski. O krok do przodu