Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie opinie mieszkańców, specjalistów, radnych, blogerów, i innych. Dziś publikujemy opinię znalezioną w sieci. Dziś publikujemy wpis mieszkańca Targówka, Krzysztofa Bielskiego.
Słów kilka o tym jak mieszkaniec Warszawy uczestniczy, a raczej jak nie uczestniczy w pracach samorządu
Zapowiedziana sesja rady miasta w temacie Tempo 30. Temat ważny postanowiłem uczestniczyć. Kiedy nadszedł czas, aby mieszkańcy zabrali głos, członek PO wniósł pod głosowanie wniosek o zakończenie obrad. Oczywiście wniosek przeszedł. Mieszkańcom zamknięto usta, żeby nie powiedzieć mocniej…
Kolejna sesja o Tempo 30 miała się odbyć już u nas, na Targówku. Punkt o Tempo 30 w porządku obrad ,zatem idę. Niestety punkt ten wyleciał z porządku ponieważ radni z tzw. opcji spółdzielnianej wymyślili, że na tej sesji oni sobie przegłosują uchwałę o „gruntach” . Oczywiście koledzy z PO byli za, więc porządek zmieniono. Jednak sami wnioskodawcy byli do tego tak marnie przygotowani, że procedowanie tego punktu było po prostu żenujące i wciskanie tego na tą sesje było totalna porażką. Także moje drugie podejście do wsłuchania się w głos włodarzy w temacie Tempo 30 spaliło na panewce.
Kolejna sesja rady Targówka nie wzbudziła mojego zainteresowania dopóki już post factum nie dowiedziałem się, że znamienitości w postaci pana Olszewskiego i pana Puchalskiego referowali sprawę otwarcia, a raczej dalszego zamknięcia dla samochodów prywatnych ul . Św Wincentego. Podobno nawet radni opozycyjni nie wiedzieli, że taki punkt będzie w porządku obrad. Kiedy zapytałem czemu mieszkańcy nie zostali o tym fakcie poinformowani profil Klub Platforma .Nowoczesna Koalicja Obywatelska na Targówku poinformował mnie, że nie mogli tego zrobić bo gdyby w/w osoby nie mogły by przybyć to mieszkańcy byli by rozczarowani. No cóż, nie wiem jak inni, ale ja jestem bardzo rozczarowany. Zamykanie mieszkańcom ust, nie dopuszczanie ich do głosu w trakcie obrad, nie liczenie się z ich głosem to są standardy autokratyczne. Może trzeba ten przydomek „obywatelska ” wygumkować ? Włodarze, radni nie mają jak widać honoru ani odwagi na rzetelne i konkretne rozmowy z mieszkańcami na trudne czasem tematy. Przykład ul. Św Wincentego, i to od jej zamknięcia pokazuje dobitnie jak osoby odpowiedzialne nie licząc się z głosem mieszkańców prą w zaparte i realizują tylko swoje często chore wizje. Ilość wykrętów i tłumaczeń jest żenująca i uwłaczająca. Nikt nie chcę się przyznać, że przez cały czas budowy metra nie zrobiono nic w celu wymyślenia i wdrażania rozwiązań uwzględniających stan po otwarciu metra. Przykład kolejny to fantastyczna prowizorka w postaci parkingu P&R przy budynku urzędu. Kolejne miejsca zabranie mieszkańcom !
Brawo Wy!
Na zdjęciach z sesji rady zarząd zatroskany, radni uśmiechnięci. Dumni i przejęci ogłosili otwarcie Wincentego w ……………weekendy. I to żeby nie było tak od razu, na chybcika, bo przecież trzeba projekt, etc. to najszybciej, tak jakoś w Wielkanoc. Na każdym kroku pokazujecie szanowni radni jak nas mieszkańców do niczego nie potrzebujecie. Robicie wszystko by się nam nie chciało chcieć, by nas zmęczyć i zdezawuować. I muszę powiedzieć, że się wam udało. Jestem wami zmęczony do tego stopnia, że ostatkiem sił stawię się już niedługo w lokalu wyborczym i skreślę was tak jak wy skreśliliście mnie i mnie podobnych. Do zobaczenia przy urnach !
Portal Warszawski