Mieszkańcy Warszawy, wszystkich dzielnic, zaczynają coraz głośniej mówić o przerażającym wszechobecnym brudzie na stołecznych ulicach. To jeden z przykładów.
Warszawa, Sielce
Mieszkańców Sielc przerażają wszechobecne brudy. Oto jeden z przykładów na ul. Czerniakowskiej, po stronie zachodniej. Na chodniku w pobliżu przystanku Sielce od października, a więc już prawie pół roku, leżą rozdeptane i rozjeżdżone przez wózki i rowery zalegające liście. Przez pół roku nikt tego nie posprzątał! Tak niestety wygląda dbałość o czystość tego obszaru Mokotowa.

Komentarz
Za sprzątanie odpowiada ZOM, za ulicę Puchalski. Cóż mówić o czystości miasta skoro afera goni aferę. To samo można powiedzieć o bezpieczeństwie. Posprzątać nie ma kto, ale słupki jak widać są. Tak zaczyna wyglądać cała Warszawa, ale oni mają większe priorytety – nakładanie haraczu, nakaz jedzenie robactwa i budowanie ścieżek rowerowych dla ledwo 3% społeczeństwa.
Portal Warszawski