Jak dowiedział się Portal Warszawski, który jako pierwszy poinformował opinię publiczną o tym, że ludzie związani z Miasto Jest Nasze oraz Dla Pragi, Stowarzyszenie Wiatrak, prawdopodobnie dokonali kradzieży podpisów mieszkańców, iż nie będzie posiedzenia Rady Osiedla na Saskiej Kępie. Tej rady która została opanowana przez „aktywistów” – między innymi przez Jakuba Czajkowskiego z MJN, Roberta Migasa – Mazura, i UWAGA…Wojciech Szota, członka zarządu rady osiedla, a także pracownika, działu kultura „Gazety Wyborczej, który moderował rozmowy dotyczące haraczu, zwanego inaczej strefą płatnego parkowania. Szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ.
Strach zajrzał w oczy?
Afera podpisowa z udziałem członków tak zwanych „ruchów miejskich” odbija się jednak szerokim echem w mediach. Niestety, Czajkowski w Radio Dla Ciebie, tubie „aktywistycznej”, czy Radio Kolor przekonuje ludzi, że nie doszło do żadnego fałszowania podpisów, a mieszkańcy chcą zmian – chodzi jednocześnie o SCT, Tempo 30 i sppn właśnie.
Tymczasem, jak dowiedział się Portal Warszawski, spotkanie zaplanowane na 1 marca 2023 roku nie odbędzie się. Nie podano też kolejnego terminu spotkania. Tym bardziej, że Rady Osiedla odeszła między innymi praska radna Ewa Szydłowska, która odcięła się, i słusznie, od działań Rady, a jak wiemy została nielegalnie przejęta przez aktyw.
Przypomnijmy, że w sprawie afery podpisowej z Saskiej Kępy zostały złożone (pod koniec 2022 r.) zawiadomienia do Prokuratury oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych, o niedopuszczalnych praktykach powiadomiono już też najważniejszych Radnych miejskich.
Cała akcja była najprawdopodobniej próbą osłabienia czy „zneutralizowania” bezprecedensowego sukcesu wcześniejszych petycji tych mieszkańców Saskiej Kępy i Kamionka, którzy są zdecydowanie przeciwni SPPN. Ich autorzy w krótkim czasie zebrali podpisy łącznie ponad 2500 osób. Bardzo niedawno, bo jesienią 2022 r., 2 z tych petycji zostały przegłosowane przez Radę Warszawy — w obu przypadkach dużą większością głosów (28:9 i 20:10) uchwalono wówczas „niewprowadzanie SPPN”.
Komentarz
To dobry moment aby zweryfikować wybory do Rady Osiedla, skoro raz fałszowali to i kolejny raz mogą to zrobić. Natomiast nad problemem powinna pochylić się Rada Dzielnicy. Ale aby im pomóc, powinni odejść pozostali członkowie spoza grona pro-MJN. Tymczasem, „aktyw” uparcie chce w tej radzie trwać (nawet będąc opozycją) niemal we wszystkim. To dobry też moment aby zacząć pozbywać się wszelkich „aktywistów” z tak zwanych „ruchów miejskich” z jednostek osiedlowych, dzielnicowych, i związanych jakkolwiek z lokalnym samorządem.
Należy przede wszystkim podważyć wszystkie działania ludzi związanych z MJN, i pozbyć się raz na zawsze problemu, który wprowadza jedynie destrukcje. Aha, i podziękować już dziennikarzom Wyborczej, którzy wciąż uważają że mogą wpływać na nasze codziennie wybory.
Poza tym należy zadać sobie pytanie, czy dziennikarze Stołecznej też są zamieszani w tę aferę?? Po ujawnieniu akcji przez naszą redakcję #LejkMusiOdejść, wszystko jest możliwe….
Portal Warszawski