[NASZ TEMAT] „Zielony ład” czy instytucjonalny nieład? Społecznik czy hochsztapler? Cz.1

Przybysz ze Szczecina, który systematycznie uprzykrzając życie mieszkańców Warszawy oraz trollując swoich rządowych chlebodawców, wspiął się na szczyty salonów politycznych. Jako opiniotwórczy/ interdyscyplinarny ekspert ogólnopolski, dostarczył nam tematu do dyskusji. Na wiele wiele artykułów.

Jak szczelne są finanse budżetowe wobec kolegów aktywistów i polityków?

Polecamy uwadze tzw. flagowy dokument Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii pn.: Założenia i kierunki reformy systemu planowania przestrzennego w Polsce – Departamentu Planowania Przestrzennego (2021-2022). Koszt wdrożenia całej reformy to ok. 5 mld zł rozłożone na lata 2022-2030. W KPO planowano na wdrożenie planowania przestrzennego 900 mln zł.

Na ostatniej stronie dokumentu znajduje się kontakt e-mai i telefoniczny do Departamentu Planowania Przestrzennego – Zastępcy Dyrektora Pani Agnieszki Pakulskiej oraz jedynego i gł.  specjalisty Roberta Buciaka. Można na przykład spytać z jakich funduszy zostali gratyfikowani autorzy obszernego opracowania i jaka jest jego wartość wobec globalnego kryzysu gospodarczego. Jak te wydatki i komu służą oraz jak można było spożytkować podobnie wydane pieniądze na dodatkowe wynagrodzenie urzędników? Takich przykładów podamy więcej jako powtarzający się schemat,a skalę podyktuje wyobraźnia – https://wartowiedziec.pl/attachments/article/58840/MRPiT-reforma-planowania-przestrzennego-03%20LM.pdf

Zacznijmy od początku

Wymienimy na początek instytucje, gdzie z racji zajmowanych stanowisk znana wszystkim persona uczestniczy w zmianie ustaw, uchwał i wytyczaniu kierunkach zmian nie tylko społecznych, ale także posiada ugruntowaną władzę w prowadzonej polityce miejskiej o skali ogólnopolskiej, w tym środowiskowo-inwestycyjno-klimatycznej. Czy jest skuteczny?

Zielony ład, a raczej hasła w nim zawarte, dały impuls do realizacji tzw. projektów, opracowań, analiz, za którymi otwiera się strumień kontaktów, źródło dochodu i bycie ekspertem w niemal każdej dziedzinie. Stanowisko gł. specjalisty w Ministerstwie Rozwoju Pracy i Technologii otwiera wiele drzwi. Pisaliśmy już o tym w jaki sposób rekrutacja została skrojona na miarę zawartości „merytorycznej” kolegi i dlaczego to miejsce jest bezpieczne, a zadania w pracy dostarczają mu prywatnie przewagę w realizacji wizji i pasji. Dodajmy jeszcze, że forsując swoją ideologię doskonale odnajduje się w realiach Ministerstwa Infrastruktury, Ratusza Warszawskiego, ZZW, w tym niemal uczestnicząc we wszystkich konferencjach i panelach m.in. związanymi z funduszami UE dla tzw. środowiska, transportowe i przestrzenno-urbanistyczne. Dobrze się czuje w TOR, Zielonym Mazowszu i autorskiej Federacji Piesza Polska. Odpowiemy sobie również na pytanie, ile szacunkowo może zarabiać urzędnik- aktywista i jak miejsce jego pracy pomaga mu w mnożeniu kontaktów.

Na początek wrócimy do początków wizji „salonowca”, które się ziściły i tych które są realizowane obecnie.

W roku 2019 widząc jakie persona ma parcie na szkło, apetyt na władzę i pieniądze Kurier Warszawski pytał: Czy warszawski urzędnik i „aktywista” zdewastuje infrastrukturę Warszawy:

Robert Buciak, warszawski urzędnik i „aktywista miejski” (w rzeczywistości antysamochodowy radykał, pseudospołecznik , związany z organizacjami takimi jak Zielone Mazowsze czy Lepszy Służewiec kontratakuje przy okazji najnowszej edycji warszawskiego Budżetu Obywatelskiego. Oprócz kilku projektów, gdzie postuluje budowę ławek czy sadzenie drzew, Buciak pragnie budowy ścieżek rowerowych za – bagatela – 5 milionów złotych i likwidacji parkingów w centrum Warszawy, przy ulicy Senatorskiej i Placu teatralnym – pomiędzy oddziałem ZUS a Teatrem Wielkim Operą Narodową.  W okolicy nie ma żadnych alternatywnych parkingów, jednak dla pseudoaktywisty to nie jest problem.

Buciak pisze: Główne przestrzenie publiczne w Warszawie nadal słabo służą mieszkańcom jako miejsca spędzania czasu. Aby móc dobrze czuć się w wyjątkowych wnętrzach architektonicznych ulicy Senatorskiej i Placu Teatralnego potrzebne jest tam wprowadzenie zieleni i małej architektury w miejsce wszędobylskich parkingów”.

Zdaniem Buciaka mieszkańcy Warszawy zamiast mieć gdzie zaparkować przy Centrum, wolą siedzieć pośrodku smrodliwej ulicy, na której nic nie ma, rozkoszując się wdychaniem spalin emitowanych przez samochody rozpaczliwie krążące po okolicy w poszukiwaniu choćby jednego miejsca parkingowego. Wszystko to za jedyne 555 000 złotych, oczywiście z kieszeni podatników.

Wszystko za nasze pieniądze

Buciak domaga się także wystawienia przez Warszawę patroli Policji na rowerach. Domaga się przy tym, aby patrole te kierowały się zasadą centralnego planowania w kwestii ilości wystawianych mandatów. Oddajmy głos samemu Buciakowi: „proponuję, aby 6-osobowa ekipa w warszawie wystawiła w ciągu roku 20.000 mandatów. Licząc, że średni mandat wynosi 200 zł, to wpływy wzrosną o 4 mln zł. Wraz z poprawą bezpieczeństwa i mniejszymi korkami można liczyć na dodatni bilans ekonomiczny w wysokości ok. 20 mln zł rocznie – (https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl)

Mamy luty 2023 czy Budziakowi się udało? Aktualnie w BO Robert Buciak zgłosił projekt ogólnomiejski za bagatela 4 990 000,00 zł pn.: 888 ławek i szersze chodniki dla Warszawy. Trwa ocena projektu, na który oddano 1213 głosów. Jednocześnie Buciak jest autorem opracowania pn.: Zarządzanie parkingami” z ramienia Zielonego Mazowsza.

Wracamy jednak do 888 ławek, które mają powstać w 2024 roku w Warszawie wzdłuż ulic podlegających pod Zarząd Dróg Miejskich: 888 ławek w ramach projektu „Ławka warszawska”. Ławki będą według wzorów ławki warszawskiej Zarządu Zieleni: http://zzw.waw.pl/2019/03/22/az-chce-sie-posiedziec-i-odpoczac-coraz-wiecej-lawek-warszawskich/ tam, gdzie wyniki analiz pokażą, że ich brakuje. Buciak zaplanował poszerzenie chodników do co najmniej 1,8 metra szerokości tam, gdzie będzie to możliwe do wykonania w ciągu roku kalendarzowego. Pomyślał o wszystkim i tak: chodniki zostaną wykonane zgodnie ze Standardami dostępności dla m.st. Warszawy (Zarządzenie Prezydenta m.st. Warszawy 1682/2017) wraz z załącznikami, czyli standardami i wytycznymi projektowymi i wykonawczymi infrastruktury dla pieszych w Warszawie.

Zgodnie ze standardami dostępności m.st. Warszawy (Zarządzenie Prezydenta nr 1682/2017) co najmniej 1/3 ławek ma posiadać oparcia i podłokietniki. Część ławek powinna zostać ustawiona w grupach. 

I dalej czytamy cyt.: Proponuję postawić ławki we wszystkich dzielnicach, szczególnie tam, gdzie mieszka dużo osób starszych i obecnie brakuje ławek wzdłuż ulic. W celu zbadania zapotrzebowania na ławki projekt przewiduje przeprowadzenie uzgodnienie lokalizacji ławek z dzielnicowymi Radami Seniorów.

W uzasadnieniu czytamy: Wiele chodników w Warszawie nie spełnia obecnych wymogów minimalnej szerokości, nawet przy większych ulicach, nad którymi pieczę sprawuje Zarząd Dróg Miejskich. Najbardziej znanym przypadkiem jest ulica Puławska, ale ten problem dotyczy także Koszykowej, Żelaznej, Filtrowej, Al. Jerozolimskie, Okrzei i wiele wiele innych. Jest to problem systemowy, który powoduje, że poruszanie się pieszo po Warszawie jest bardzo trudne, szczególnie dla osób potrzebujących więcej miejsca jak osoby z wózkami dziecięcymi czy poruszające się o kulach. 

I uwaga: Zbyt wąskie chodniki są także niezgodne z §20 konwencji o prawach osób niepełnosprawnych i prawem człowieka do swobody przemieszczania się (§13 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka). Powinniśmy jak najszybciej poszerzyć chodniki, aby przestać się wstydzić za naszej miasto jako niedostosowane do potrzeb osób ze szczególnymi potrzebami.

NASZE MIASTO??? ON SIĘ WSTYDZI? Mieszkaniec Szczecina, samozwańczy „spec” wstydzi się za nasze miasto?? Skromniś.

W Warszawie brakuje ławek. Potrzebne są one szczególnie osobom starszym i chorym, które mają trudności w chodzeniu. Ławki pozwalają na odpoczynek i nawiązywanie relacji sąsiedzkich. Zgodnie ze standardami dostępności m.st. Warszawy ławki powinny stanąć co 50 metrów w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszego. Projekt ma na celu systematyczną realizację standardów dostępności, co zapewni mieszkańcom możliwość odpoczywania w drodze do sklepu, apteki, przychodni, przystanku autobusowego czy podczas codziennego spaceru. Projekt ma na celu poprawę zdrowia mieszkańców i dostępności pieszej miasta.

Komentarz

Jesteśmy szczerze ciekawi, czy konsultacje po raz kolejny odpłatnie zostaną przeprowadzone przez jedną i tą samą osobę od lat oddającą ulicy głos. Patrząc na opis projektów i działania Buciaka pytamy, gdzie pracuje i ile zarabia? a może jednak ten wyjątkowo aktywny aktyw robi wszystko dla orderów i chwały. Czy tylko jego projekty złożone do BO są procedowane? Jeśli tak, dlaczego?

Chciałbym, aby wszyscy mogli chodzić po całej Warszawie. Niestety w mieście nadal brakuje miejsc, gdzie osoby starsze mogą usiąść w drodze do sklepu, apteki czy przystanku. Wiele chodników jest węższa niż dopuszcza prawo. Dlatego warto postawić nowe ławki i poszerzyć chodniki, szczególnie wzdłuż głównych ulic, gdzie chodzi najwięcej osób pisze Buciak.

Zapomina dodać, że takie ławki są projektowane i modelowane wg. autorstwa renomowanego Towarzystwa Projektowego, które od lat współpracuje z Ratuszem tworząc projekty zagospodarowania przestrzeni miejskiej oraz fakt, że poszerzanie chodników w koncepcji „eksperta” zawsze wiąże się z absolutną koniecznością zwężania pasów jezdnych dla samochodów lub likwidacją miejsc parkingowych i wykluczaniu komunikacyjnego mieszkańców. Dla Buciaka nie ma kompromisów.

Czy znamy liczbę ławek Buciaka, placów zabaw im. R. Buciaka oraz inwestycji w których bezpośrednio bierze udział? Czy zwykły geograf może znać się na wszystkim? Czy jawnie lewacki w swoich poglądach „aktywista”, czynny w marszach kodowców, anarchistów może być członkiem rzekomo prawicowej partii? Czy ktoś słyszał aby Buciak walczył o odśnieżanie chodników w ostatnim czasie, tak aby owym mieszkańcom Warszawy rzeczywiście lepiej się żyło? Czy ktoś słyszał aby występował w ich imieniu i pytał dlaczego to ddry mają zimą priorytety?

Czy wykorzystując Zielony Ład realizuje Agendę 2030? To zgodne z linią jego chlebodawcy?

O co tu chodzi? Kolejny społecznik czy zwykły hochsztapler? W kolejnych częściach będziemy badać te wątki.

Portal Warszawski

 

 

 

 

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły