Jak donosi de24live, 22-letnia Luisa S. i jej chłopak 24-letni Yannick S., którzy są nie tylko parą prywatnie, ale także „obrońcami klimatu”, we wrześniu z innymi „obrońcami” z organizacji „Letzten Generation“, „interweniowali w niebezpieczny sposób w ruchu podmiejskim w Stuttgarcie”. Z tej przyczyny oboje zostali wezwani przed oblicze Sądu w Bad Cannstatt, Luisa w charakterze świadka, a Yannick jako oskarżony.
Hipokryci
Dwoje antysamochodowych aktywistów, którzy „służbowo” przyklejali się do jezdni by utrudnić życie zwykłym ludziom, „prywatnie” polecieli sobie samolotem na wakacje na Bali. produkując ponoć jednym przelotem 7,9 ton CO2!
Hipokryzja ekologistów to nic nowego. Nasz rodzimy Jan Mencwel zwalcza auta, a sam zastawia wyjazd z bramy swoim vanem. Trzaskowski chcę wprowadzić strefę Tempo 30, a jego kierowca gna po Warszawie ponad stówę na godzinę. Żeby nie było, to samo wcześniej robili kierowcy polityków szczebla centralnego, zarówno z PO, jak i z PiS. Niby powinniśmy przywyknąć, ale …
Oni jednak mieli lepszy pomysł na spędzenie czasu i nie wstawili się na rozprawę: polecieli na wakacje na Daleki Wschód i przelecieli około 9 000 kilometrów do Tajlandii, a stamtąd samolotem na Bali. Bilans klimatyczny: ok. 7,9 ton CO₂! Rzecznik „Letzten Generation“ skomentował to dziennikarzom: „Zarezerwowali lot jako osoby prywatne, a nie jako obrońcy klimatu. Musicie to oddzielić” – Socjologia Studiowana.
No właśnie. To jest sedno sprawy. Oni mając gęby pełne komunałów o ekologii, klimacie, „umierającej Ziemi” i tym podobnych bzdurach, dokręcają śrubę nam, myśląc że sami się w tym wszystkim jakoś ustawią. Że unikną zakazów, nakazów i limitów. Być może dlatego dokręcanie przychodzi im z taką łatwością. Teraz jest przełomowy moment, ponieważ po pandemii i podczas wojny na Ukrainie stosują „ucieczkę do przodu”. Oczywiście walczymy, oczywiście sukcesy mamy, oczywiście kilka rzeczy jeszcze zatrzymamy, ale nie mamy tez złudzeń, że z pewnych ograniczeń kto by nie doszedł do władzy, nie wycofa się. Bo skoro ludzie jakoś przywykli żeby żyć gorzej, z pewnych rzeczy rezygnować, a za inne płacić dużo więcej bo „Ziemia umiera”, to czemu to zmieniać? Dlatego walka teraz jest tak ważna! Nie można mówić: „A to kiedyś coś tam zmienią”. Zmieniają już teraz. Teraz wprowadzają przepisy, a za kilka lat powiedzą „przecież konsultowaliśmy to w 2023…”.
Paweł Skwierawski, StopKorkom