Dziś publikujemy relację z Rady Miasta, która odbyła się 13.10 w dyskusji nt. petycji mieszkańców Saskiej Kępy przeciwko SPPN, która ostatecznie zwyciężyła 28:9.
Relacja nie jest krótka, ale serdecznie zapraszamy do przeczytania całości
Przedstawiamy pełny tekst wystąpienia p. Olszewskiego (który tego dnia był niezwykle poirytowany…) według oficjalnego stenogramu – wraz z komentarzami i SPROSTOWANIAMI.
Michał Olszewski: Pani Przewodnicząca! Wysoka Rado! Szanowni Mieszkańcy!
Ja bym chciał przedstawić stanowisko prezydenta miasta do tego projektu uchwały, rozpatrując tę petycję. Nasze stanowisko jest negatywne, dlatego że rozpatrzenie tej petycji jest… czyli jakby kierunkowo niewprowadzanie strefy parkowania na terenie Saskiej Kępy jest niezgodne z polityką transportową miasta i ze Strategia#Warszawa2030, która jest uchwałą przyjętą przez państwa radnych. Celem wprowadzenia strefy płatnego parkowania jest zwiększenie cyrkulacji ilości pojazdów na miejscach parkingowych, i to prawda. Dementuję informacje, które tutaj padły, że jakiekolwiek legalne miejsce parkingowe będzie zlikwidowane, nie będzie.
FAKTY: stanowisko nie tylko WSZYSTKICH Komisji Rady Warszawy, ale także urzędów miejskich, opiniujących petycję, w tym skarbnika miasta, było POZYTYWNE! W imieniu Prezydenta pod opinią pozytywną podpisała się osobiście p. wiceprezydent Renata Kaznowska (str. 5): https://bip.warszawa.pl/…/75382EB…/1755752/2585_druk.pdf
W dodatku ŻADNA „polityka transportowa” miasta nie nakazuje tworzenia SPPN w tej czy innej konkretnej dzielnicy, nie tylko na Saskiej Kępie czy Kamionku, ale w żadnej!
No cóż, polecamy p. Olszewskiemu częstsze rozmowy i lepszą komunikację z innymi urzędnikami ratusza oraz czytanie dokumentacji na Sesjach Rady PRZED zabraniem głosu. FAKTY: czyimś celem może było czy jest takie zwiększenie, ale ZDM ani inne urzędy miejskie w Warszawie NIGDY NIE badają, czy rotacja się zmieniła oraz w jaki sposób się zmieniła po wprowadzeniu strefy na danym obszarze/ ulicach W PORÓWNANIU do sytuacji „przed”. A skoro brak takich badań i danych, jest to „argument” życzeniowy o niskiej wartości. Biorąc pod uwagę obserwacje praktyczne kierowców chcących zaparkować w SPPN, stworzenie strefy wywołuje zjawisko wręcz ODWROTNE, tzn. „betonowanie miejsc” przez osoby, które nie chcą ich stracić. I to jest oczywiście jeden z ukrytych celów tworzenia SPPN – UNIERUCHAMIANIE samochodów, siłowe zniechęcanie do korzystania z nich zgodnie z przeznaczeniem, czyli po prostu przejazdów z punktu A do B itd. Bo my mieszkańcy rzadko kupujemy auta w celach kolekcjonerskich, do podziwiania w garażu – korzystamy z nich dlatego, że są nam PRAKTYCZNIE potrzebne do załatwiania spraw życiowych i zawodowych w różnych częściach miasta.
FAKTY: bardzo dziwi takie wyparcie ze strony p. Olszewskiego, bo jest oczywiste, że sama metodologia wyznaczania miejsc w SPPN (np. wymagany jest tam znacznie większy odstęp dla pieszych na chodniku, niż na podstawie przepisów ogólnych PoRD) oznacza LIKWIDACJĘ LEGALNYCH miejsc. Oddzielna kwestia to „preferencje” planistów, którzy wręcz brzydzą się miejscami prostopadłymi, a skośne to aż uwielbiają zamieniać na równoległe – z lekcji geometrii w podstawówce każdy pamięta, że „prostokątów” na takim odcinku (ulicy) zmieści się mniej. Jeszcze jedna sprawa to w pełni ARBITRALNE decyzje „projektowe”: można by podać DZIESIĄTKI przykładów odcinków ulic Saskiej Kępy czy Kamionka, na których redukcję LEGALNYCH miejsc zaplanował ZDM według własnego widzimisię w projektach zaprezentowanych podczas konsultacji. Pierwsze z brzegu to Międzynarodowa (m.in. całkowity zakaz RUCHU na odcinku wzdłuż Parku), al. Waszyngtona, Londyńska, Arabska, ślepe odcinki ulic np. Wandy, Nobla czy Walecznych itd. Można długo wymieniać. Wystarczy spojrzeć na ZDM-owskie plany…
A potem dla „utrwalenia efektu” przypomnieć sobie i uświadomić, jakie znacznie dalej idące, radykalne, SZKODLIWE dla nas mieszkańców postulaty zgłaszali ZDM-owi w konsultacjach AKTYWIŚCI, którzy obecnie obsiedli rady osiedli na Saskiej Kępie i Kamionku: https://www.facebook.com/…/permalink/553627169459791/ Michał Olszewski; Od początku, i można to sprawdzić na naszych stronach internetowych i Zarządu Dróg Miejskich, jest informacja o tym ile miejsc parkingowych legalnie dzisiaj jest na Saskiej Kępie i te dokładnie miejsca parkingowe zostaną.
Fakty; na projektach przedstawionych przez ZDM w konsultacjach NIE SĄ PODANE liczby miejsc postojowych, przypadające na poszczególne ulice. JEDYNE liczby, które prezentowano mieszkańcom, to te ogólne, dla całych podobszarów (3 na Kępie i 1 na Kamionku). Co do nich można było domniemywać, że przedstawiały liczbę „jakichś” legalnych miejsc, ale NIE zostało to potwierdzone ani wyjaśnione, czy to liczba miejsc OBECNIE LEGALNYCH, czy ile by zostało po zmianach w wyniku SPPN. Mieszkańcy zostali w ten sposób POZBAWIENI możliwości oceny i porównania stanu „po” do stanu „przed”. I uwaga, pozbawieni CELOWO, ponieważ na planach organizacji ruchu, publikowanych przez ZDM na planach dla np. Ochoty czy Żoliborza przed wdrożeniem SPPN liczba miejsc postojowych była dla każdej ulicy zaprezentowana z dokładnością CO DO SZTUKI! Czy to są standardy komunikacyjne miasta? Otwartość i transparentność działań? Chcemy usłyszeć komentarz p. Olszewskiego do tych pytań!
M. Olszewski; Problem jest rzeczywiście to, na terenie Saskiej Kępy, są negatywne i patologiczne zjawiska, jeśli chodzi o parkowanie, które wynikają z tego, że te miejsca są niewyznaczone, a pojazdy zajmują często miejsca, które są nieprzeznaczone do parkowania. Są to nie tylko chodniki, ale różnego rodzaju też zatoki, które nie służą do parkowania i nie powinny być elementem… nie powinny być zajmowane przez pojazdy parkujące. Zaproponowaliśmy, i też w trakcie konsultacji, specjalne rozwiązania parkingowe dla mieszkańców, o których między innymi wspominała pani radna Nehrebecka-Byczewska.
Pytanie: czy nieprawidłowe parkowanie może wynikać z samego faktu, że jakieś miejsce jest niewyznaczone? Bo na terenie wszystkich dróg publicznych Polski łączny obszar SPPN czy ulic z miejscami „wyznaczonymi” stanowi zapewne promile wszystkich. A nieprzepisowe parkowanie zdarza się tak samo w strefach płatnych, jak i tam, gdzie obowiązują przepisy ogólne PoRD!
M. Olszewski: Istotnie, projekt uchwały jest po naszej stronie gotowy, przesłaliśmy go do Zarządu Dzielnicy Praga-Południe, przesłaliśmy ten projekt ponownie do zaopiniowania i zajęcia stanowiska przez Dzielnicę Praga-Południe i na to stanowisko czekamy. Odbyliśmy, czy ja osobiście odbyłem dwa spotkania z władzami Dzielnicy Praga Południe i przedstawiliśmy, również wyjaśniliśmy wszystkie okoliczności wprowadzenia strefy. Z tego, co mi wiadomo, rozwialiśmy wszystkie wątpliwości, które się pojawiły, natomiast nie otrzymałem jeszcze stanowiska dzielnicy w tej sprawie.
Fakty: Rada Dzielnicy Praga-Południe w marcu 2022 r. stosunkiem głosów 15:8, czyli lwią większością, przyjęła Stanowisko, w którym wniosła o UNIEWAŻNIENIE całych konsultacji dot. ewentualnego wprowadzenia SPPN na Saskiej Kępie i Kamionku ze względu na ich NIERZETELNOŚĆ i niereprezentatywność. Prosimy p. Olszewskiego o zapoznawanie się z ważnymi dokumentami przed wygłaszaniem tego typu nie opartych na faktach opinii. A przede wszystkim zajęcie się PILNIE urzędnikami odpowiedzialnymi za tak skandaliczne, nierzetelne konsultacje! Co do „wątpliwości” to NIE! żadne z nich NIE zostały „rozwiane”. NIE! dla SPPN! Niech p. Olszewski wreszcie to usłyszy!
M. Olszewski: Nie otrzymaliśmy, od razu mówię, również żadnych alternatywnych rozwiązań, które rozwiązują problem transportowy Saskiej Kępy. Od razu powiem, zwiększanie podaży liczb miejsc parkingowych nie rozwiązuje problemów transportowych w tym rejonie, dlatego że – tu zresztą przed chwilą… odniosę się też do tego, co powiedział pan radny Cieślikowski – my nie dostrzegliśmy żadnych negatywnych zjawisk, które dzisiaj padły, na terenach dzielnic, w których ostatnio została wdrożona strefa płatnego parkowania, czyli na terenie dzielnicy Ochota i Żoliborz, a wręcz nawet mamy głosy, czy prośby o to, żeby rozszerzać strefę płatnego parkowania na terenie dzielnicy Mokotów, gdzie ostatnio też doszło do rozszerzenia.
Komentarz: mieszkańcy obecnych stref objętych SPPN coraz powszechniej skarżą się na niedogodności związane z jej istnieniem – chodzi przede wszystkim o BRAK możliwości zaparkowania przez samych mieszkańców w pobliżu ich domów ze względu na fizyczną REDUKCJĘ miejsc, poza oczywiście koniecznością płacenia nowego PODATKU parkingowego za parkowanie w przestrzeni publicznej, za którą już zapłacili po kilka razy w innych podatkach.
M. Olszewski: Cały proces konsultacji i proces badań, które są wymagane ustawą, został przez nas dokonany w oparciu o automatyczne odczyty, więc tu nie ma mowy o jakiejkolwiek manipulacji. Zrobiliśmy ponad 1 mln odczytów pojazdów, na podstawie których zbudowaliśmy schematy zachowań parkingowych na terenie dzielnicy Praga… na terenie osiedla Saska Kępa i po analizie godzin parkowania jasno wyszło, że relacja osób parkujących, którzy są mieszkańcami osiedla Saska Kępa a osób przyjezdnych jest w proporcjach 80:30, co wyraźnie wskazuje na to, że jest przepełnienie na tym terenie, co też oznacza, że mieszkańcy innych dzielnic traktują to osiedle jako de facto hub przesiadkowy do dalszych podróży, bo na to wskazały badania. Myśmy o tym jasno mówili w trakcie spotkań.
FAKTY: proporcje 80:30 nie istnieją, podobnie jak żadne inne, w których procenty nie sumują się do 100, a tak na poważnie NIE BYŁO tego typu badań, które określiłyby i „posegregowały”, kto i W JAKIM CELU parkuje w ciągu dnia spośród tych kierowców, którzy przyjeżdżają spoza Saskiej Kępy czy Kamionka. W tej grupie – dużym „worku” znalazły się i osoby, które dojeżdżają do pracy (właściciele czy pracownicy tutejszych firm), i usługodawcy, i inni, w tym na pewno część „przesiadkowiczów”. Ale liczebność tej ostatniej grupy NIE ZOSTAŁA zbadana, zresztą ZDM-owscy podwykonawcy musieliby chyba w tym celu śledzić przejezdnych… Natomiast wyniki poprzednich analiz, wykonanych choćby w 2017 roku na Saskiej Kępie, jasno wskazywały, że WIĘKSZOŚĆ aut parkujących „długoczasowo w ciągu dnia” należała do osób ZAWODOWO z nią związanych. Trudno sądzić, aby ta PROPORCJA zmieniła się mocno w ciągu 4 lat. Dlatego tak, zjawisko „przesiadkowiczów” owszem istnieje, ale jest miejskim mitem jego rzekoma duża skala.
M. Olszewski: Dlatego uważamy, że utrzymywanie sytuacji, w której osiedle Saska Kępa jest traktowane jako taki hub transportowy, do którego przyjeżdżają mieszkańcy innych osiedli i zostawiają tam samochody na 10 godzin, jest niezgodny z polityką transportową i jest… też jakby godzi w interesy mieszkańców Saskiej Kępy.
Fakty: polityka transportowa Warszawy przewiduje m.in. budowę nowych linii metra, parkingów przesiadkowych P+R, obwodnicy śródmiejskiej itd. Z kolei program wyborczy prez. Trzaskowskiego z 2018 r. „Warszawa dla wszystkich” zakładał ułatwienia dla kierowców, określone minimum wydatkowe rzędu SETEK MILIONÓW rocznie na budowę i remonty dróg, a także m.in. ZWOLNIENIE pierwszego samochodu w rodzinie z opłat w ramach istniejących SPPN. Oraz NIC NIE mówił na temat tworzenia nowych obszarów SPPN poza ścisłym centrum miasta.
M. Olszewski: Niepokojące informacje o stanie dróg na terenie Pragi-Południe oczywiście wyjaśnimy. Ja zwrócę się z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji do władz Dzielnicy Praga-Południe, bo te ulice są zgodnie z ustawą o ustroju Warszawy zarządzane przez Dzielnicę Praga-Południe. Jeśli macie, Państwo Radni, dokładne miejsca, w których jest zły stan tych dróg, chętnie poproszę o szczegółowe wyjaśnienia dlaczego dzielnica utrzymuje te drogi w tak złym stanie.Jeśli chodzi o brak miejsc parkingowych, o czym przed chwilą usłyszeliśmy, jest to nieprawda, dementuję, jest brak darmowych miejsc parkingowych w Śródmieściu, i to być może jest teza prawdziwa, natomiast tylko dzisiaj, bo sprawdziłem to przed dzisiejszą sesją, w ciągu dnia mieliśmy tylko w Śródmieściu 2 tys. miejsc parkingowych na publicznych parkingach, które są zarządzane przez miejskie jednostki, więc nie jest też do końca prawdą, że tych miejsc brakuje. Owszem, brakuje darmowych miejsc parkingowych w Śródmieściu, ale, tak jak powiedziałem, darmowe parkowanie w strefie śródmiejskiej wywołuje negatywne zjawiska polegające na tym, że samochody tam pozostają przez 10 do 12 godzin, co też negatywnie wpływa na działalność gospodarczą prowadzoną przez przedsiębiorców w tych strefach, dla których bardzo ważne jest utrzymanie cyrkulacji, również chociażby klientów, którzy przyjeżdżają do tych lokali w ciągu dnia.
Fakty; Dzielnica okresowo wysyła do ratusza zapotrzebowanie na remonty ulic. Wysyła je do ratusza, ponieważ to tam podejmowane są decyzje o finansowaniu tego typu inwestycji, Dzielnica nie ma „własnego” budżetu bez decyzji „góry”, to OCZYWISTE. Takie zestawienie dot. stanu na 2022 r. było przekazane na ręce właśnie wiceprezydenta Olszewskiego z wystarczającym wyprzedzeniem przed październikową Sesją Rady W-wy, by był czas się z nią zapoznać. Aby było jasne – nie jestem oczywiście rzecznikiem Dzielnicy Praga-Południe, nie wiemy o całej korespondencji, spotkaniach itd. Ale jestem niemal pewien, że taka próba zwalania „winy” na Dzielnicę jest wybitnie nie fair, mówiąc delikatnie. Tym bardziej, jeśli jest obroną przez atak – obroną przed tym, aby uporządkować własne podwórko, wyrzucić nieudolonych urzędników i zmienić swoje nastawienie antymiejskie i anty mieszkańcom. Pomimo 2 zwycięskich petycji, przegłosowanych przez Radnych Warszawy, pomimo ponad 2,5 tys. zebranych pod nimi podpisów, pomimo jednoznacznie krytycznego wobec planów ew. SPPN stanowiska Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy poprzedniej kadencji, pomimo wspomnianego już wyżej Stanowiska Rady Dzielnicy Praga-Południe z marca 2022 r., zarówno wiceprezydent Olszewski, sam prezydent Trzaskowski, jak i inni ich urzędnicy, BEZREFLEKSYJNIE prą do siłowego rozwiązania tej sprawy, tj. narzucenia nam mieszkańcom rozwiązań, które oceniliśmy jednoznacznie jako SZKODLIWE.
Niezwykle aktywne – nomen omen – na tym polu jest też lobby proSPPN i proZDM w postaci aktywistów miejskich spod znaku MJN-owskiego „Stowarzyszenia Mieszkańców Saskiej Kępy”, samego MjN pod własną flagą, Porozumienia Dla Pragi, Zielonego Mazowsza czy trollujących tworów typu RoweroWAWA.
Komentarz:
NAJWYŻSZY CZAS na to, by opłacani z naszych podatków urzędnicy tacy, jak m.in. wiceprezydent Olszewski, rzetelnie wyjaśnili mieszkańcom, dlaczego SPROSTOWANIA do ich wypowiedzi muszą być dłuższe, niż wypowiadane przez nich samych zdania! KIEDY dymisje szefa ZDM Puchalskiego i najwyższych jego urzędników za skandaliczne konsultacje SPPN? Za kluczenie i kłamstwa w odpowiedziach na interpelacje Radnych różnych szczebli? I za wydatki rzędu lekko licząc ponad 700 tys. na pseudoplany, pseudoprezentacje i pseudomoderatorów z tych „konsultacji”, o których wie CAŁA Warszawa i na temat których powstało ok. 30 interpelacji Radnych różnych szczebli?
za; Nie dla Strefy Płatnego Parkowania
Portal Warszawski