Mostek wraz z barierkami (podwójnymi) wykonany niedawno przez rzeczkę Długą w ciągu ul. Chudoby zdziwił także i mnie (technika budowlanego), bowiem wykonane zejście z chodnika schodkami do nabrzeża rzeczki, zostało „zastawione” tymi właśnie barierkami (fot. poniżej). Jak z tych schodków korzystać w tej sytuacji, nawet jeżeli są one przeznaczone dla służb technicznych? Podobno „fachowcy” twierdzą, że to normalne i zgodne ze sztuką, lecz dla mnie i pewnie dla wielu z Was, to czysty Barejowski absurd, który wykonali drogowcy (zapewne wg planów) – pisze Dariusz Ligęza.
Nie mam racji?
Pominęli w tym wszystkim chyba zdrowy rozsądek, a także bezpieczeństwo – nawet dla tych użytkowników (służb technicznych). No cóż, nawet na koniec roku samorządowcy (bo to przecież ich sprawka) zafundowali Nam temat do kpin, a to świadczy, że ich pojęcie, a szczególnie wykonawców o logice tworzenia budzi wiele do życzenia. Pan, Panie burmistrzu Janie (Mackiewicz) przejedzie się w tę okolicę i jako inżynier oceni, czy nie mam racji. Szkoda tylko, że po fachowcach trzeba będzie „poprawiać”, ale kto za to zapłaci, bo pozostawienie tej bariery w takim stanie, to niebezpieczeństwo wypadku. Czy weźmie Pan to na siebie, Panie burmistrzu? – pyta Ligęza.
Komentarz
Po pierwsze na miejsce starego mostu wybudowano nowy, który będzie służył mieszkańcom przez wiele lat
Po drugie Pan Dariusz się myli. Według oceny fachowca, sprawa wygląda następująco; – „to zejście jest zarezerwowane dla obsługi a nie dla mieszkańców, i jest to typowym rozwiązaniem. Ze względu na ciągłość bariery ochronnej, nie można jej przerwać w tym miejscu. Sama poręcz przy schodach też nie jest zgodna z przepisami, no i widoczny brak kontynuacji chodnika.„
Portal Warszawski