– Nelson Mandela to były prezydent RPA, jeden z przywódców ruchu przeciw segregacji rasowej i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, który do końca życia wskazywał, napominał i ostrzegał tych, którzy łamali prawa człowieka – mówi Mariusz Budziszewski, Radny Warszawy i jeden z inicjatorów.
Nie wiadomo kiedy
Bojownik podziemia, więzień, prezydent i laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Z inicjatywy grupy warszawskich radnych skwer między ulicami Prostą, Żelazną i Pańską na Woli będzie upamiętniał działacza na rzecz praw człowieka – Nelsona Mandelę. Najpierw z tą inicjatywą zgodzili się wolscy radni, a podczas ostatniej sesji Rady Warszawy także Radni Warszawy.
– Mówił, że uzbrojony buntownik jest słabszy od prześladowców, ale gdy wyrzeka się przemocy, staje się od nich silniejszy. To wielkie słowa, na których prawdziwość dowody są również w polskiej historii walki o wolność – dodaje Adam Matusik, radny Woli, który podczas dzielnicowego głosowania poparł ten wniosek.
– Imieniem działacza nazwany zostanie skwer w pobliżu ronda ONZ i Skweru Martina Luthera Kinga – mówi Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli. – Cieszymy się z tego, że Radni Dzielnicy jak i Warszawy pozytywnie ocenili ten wniosek – podsumowuje Strzałkowski.
W głosowaniu miejskim brało udział 54 radnych, za głosowało 45, 9 radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości wstrzymało się od głosu. Nie podano niestety kiedy ten skwer miałby powstać.
Swoją drogą kogo wolscy radni mają na myśli pisząc we wstępie, że Mandela napominał i ostrzegał tych, którzy łamali prawa człowieka??
Portal Warszawski