Dzieje się przed czym ostrzegaliśmy. Niestety, będzie jeszcze gorzej jeśli warszawiacy nie wyjdą na ulice i nie wyrażą swojego niezadowolenia, tym bardziej że do 2026 roku zniknie masa ulic, lub zostaną zwężone. Tak wynika z raportu, które miasto przygotowało, o czym niebawem napiszemy.
Kretyni z ratusza zlikwidowali wszystkie parkingi w okolicy
Z Białołęki zniknął niedawno świetny sklep z karmami dla zwierząt „Big cats”. A dlatego, ze kretyni z ratusza zlikwidowali wszystkie parkingi w okolicy. Zatem ani właściciel ani klienci nie mieli jak się tam dostać. Likwidacja parkingów zabija biznes w miastach.
Wiadomość o przyczynach zamknięcia mam od samego właściciela. Sprzedaż on line w tym przypadku nie jest rownóważna stacjonarnej. Kupując na miejscu można było porozmawiać o masie szczegółów. Właściciel sklepu doradza profesjonalnym hodowcom, ma dużą wiedzę o żywieniu kotów i psów, o ich zachowaniu, potrzebach – mówi nam nasz czytelnik – po osłupkowaniu okolicy obroty tego sklepu po prostu spadły. Parking przy Carrefourze 300 metrów dalej najwyraźniej klientom nie wystarcza, bo za daleko, i za długo to trwa.
Komentarz
Wycofali się do pierwotnej centrali w Legionowie. Tam nadal działają bo tam są parkingi, i tam będą zostawiać podatki. Brawo Trzaskowski, brawo Olszewski, Puchalski, Dybalski i brawo medialni klakierzy ze Stołecznej, Transportu Publicznego i innych mediów, które siedzą w kieszeni ratusza. Brawo ruchy antymiejskie, które są również za to odpowiedzialne.
zdj. ze strony sklepu
Portal Warszawski