Rada m.st. Warszawy przyjęła dzisiaj budżet miasta na kolejny rok oraz Wieloletnią Prognozę Finansową na lata 2023-2050. Przyszły rok będzie kolejnym, w którym dochody miasta spowodowane niekorzystnymi zmianami w prawie będą niższe. Do tego dochodzi wysoka inflacja, która zwiększa koszt realizacji wielu inwestycji.
Wina PiSu
Przyszłoroczne dochody miasta zaplanowano na poziomie 20,2 mld zł. Będą one mniejsze od tegorocznych o 826 mln zł, a od tych sprzed dwóch lat – o 1,4 mld zł. Wydatki sięgną 24,4 mld zł, co spowoduje deficyt w wysokości 4,1 mld zł. Będzie to największy deficyt budżetowy na przestrzeni ostatnich 15 lat. Według Platformy; główną przyczyną takiego bilansu są zmiany w PIT wprowadzone w ramach Polskiego Ładu. W przyszłym roku dochody miasta z tego tytułu będą niższe o 285 mln zł niż te w roku obecnym oraz niższe aż o 1,1 mld zł w stosunku do 2021 r. Rządowa rekompensata pokrywa jedynie niecałe 31 proc. ubytku dochodów z PIT. Jednocześnie, mimo spadających wpływów miasta, rośnie wysokość Janosikowego, które Warszawa musi wpłacać do państwowej kasy. W przyszłym roku będzie to 1,4 mld zł czyli o 116 mln więcej niż obecnie. Na te wszystkie problemy nakłada się rosnąca inflacja, która zwiększa koszty realizacji miejskich inwestycji. Rosną też koszty energii – w przyszłym roku wzrost wydatków z tego tytułu sięgnie 204 mln zł.
Co w przyszłorocznym budżecie?
Największe wydatki w przyszłym roku, podobnie jak w latach poprzednich, zaplanowano na edukację oraz transport. Warszawa po raz kolejny dopłaci do subwencji oświatowej. Wyda też o 919 mln zł więcej niż obecnie na komunikację miejską. Mimo niepewnej sytuacji gospodarczej i coraz trudniejszej sytuacji finansowej miasta, w budżecie zachowano wysokie nakłady na inwestycje. Wśród tych największych pojawiają się m.in. budowa II linii metra, budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej, rozbudowa wiaduktów Trasy Łazienkowskiej przy Agrykoli, budowa szkoły przy ul. Świderskiej oraz zespołu szkolno-przedszkolnego w rejonie ul. Hennela.
za; um.warszawa.pl
Portal Warszawski