Wprowadzony na ulicy Puławskiej buspas jest solą w oku kierowców dojeżdżających do Warszawy z Piaseczna, czy Mysiadła, którzy narzekają na gigantyczne korki. Przeciwko protestują również mieszkańcy Ursynowa, którzy w petycji chcą, żeby funkcjonował tylko w dni powszednie i tylko w godzinach szczytu. Do dyskusji włączył się też wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł, który stanął po stronie mieszkańców i wystosował list do prezydenta Warszawy w tej sprawie. Władze stolicy rozważają ograniczenie funkcjonowania buspasa – podaje TVP Warszawa.
Co dalej?
Największy problem jest na odcinku od ulicy Kuropatwy do Karczunkowskiej, gdzie Puławska ma praktyczne tylko jeden pas. Prawy stał się buspasem, a na lewym tworzy się gigantyczny korek do skrętu w Karczunkowską. Po ponad 6 tygodniach buspas nadal jest koszmarem kierowców, którzy narzekają na gigantyczne korki i pasażerów komunikacji miejskiej stłoczonych w autobusach.
„Rozpatrywane jest także uruchomienie dodatkowej linii wahadłowej z Józefosławia do PKP Jeziorki, która dowoziłaby pasażerów do ul. Puławskiej lub do SKM na stacji PKP Jeziorki, z częstotliwością stanowiącą alternatywę dla zatłoczonej linii 739” – przekazał wiceburmistrz Piaseczna Robert Widz.
Kierowcy psioczą, pasażerowie narzekają, a Zarząd Transportu Miejskiego analizuje.
– Analizujemy propozycje Piaseczna, ale jeszcze nie ma decyzji. Odbyły się już przejazdy techniczne – powiedział rzecznik ZTM Tomasz Kunert. Odniósł się także do propozycji ograniczenia działania buspasa w weekendy i tylko w godzinach szczytu. – Uważamy, że powinien działać całą dobę, bo nawet poza godzinami szczytu autobusy łapały tam opóźnienia – zaznaczył.
za; TVP Warszawa
Portal Warszawski