Że Zarząd Dróg Miejskich funkcjonuje jak quasi mafia, wie już chyba każdy, kto zajmuje się miastem. Tylko jeden przekaz, bezczelny rzecznik Dybalski, wiecznie z siebie zadowolony i cedzący kłamstwa do kamery, oraz klakierzy „aktywiści”- wszyscy oni robią wszystko aby ZDM mógł spokojnie nas okradać, obrażać i dewastować miasto wespół z „aktywem”. Nie daj Bóg nie piszesz po linii partii, dostajesz bana lub info, że jesteś agresorem, i tak dalej i tak dalej.
Skarga do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
ZDM blokuje notorycznie każdego kto demaskuje ich kłamstwa. Widać cierpliwość u mieszkańców się kończy, tym bardziej że ZDM ogólnie gardzi mieszkańcami Warszawy.

Komentarz
Przypominamy, że Zarząd Dróg Miejskich to nie jest prywatna firma Łukasza Puchalskiego, tylko urząd opłacany przez nas, podatników, zatem oni mają psi obowiązek komunikować się z nami, i nam odpowiadać. Ale wiadomo, że im wszystko się już dawno w głowach pomieszało, i uznali, że teraz k…wa oni. No nie, tak to nie działa.
Już niedługo opiszemy pseudo konsultacje dotyczące ul. Kondratowicza. Opiszemy również powiązania Biura Architektury i Planowania Przestrzennego z aktywistami oraz skandaliczne decyzje , niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa.
A o sprawie powyżej będziemy informować.
Portal Warszawski