Tego nie grali! „Aktyw” przeciwny ścieżkom rowerowym!
Konrad Marczyński, prowadzący najgłupszy prawdopodobnie „aktywistyczny” Warszawski Alarm Smogowy to obsesjonista. Po raz kolejny chciał dobrze a wyszło jak wyszło. Im bogatsze miasto i zamożniejsi jego mieszkańcy, tym mniej samochodów w centrum. I tym większe prawdopodobieństwo, że mieszkańcy przyjadą do centrum transportem zbiorowym. Albo rowerem.A nie samochodem – napisał na swoim profilu.
I okrasił to następującymi zdjęciami
Komentarz
Nie trudno jest zrobić zdjęcie i odpowiednio je wykadrować, a potem mówić o komunikacji i porównywać jej fragment. O czym Marczyński nie napisał? Co widać jeszcze na zdjęciu?
Po pierwsze sprawną sygnalizację świetlną. Zakaz jazdy dla samochodów ale i motocykli, zapewne i rowerów bo nie wyznaczono ścieżki rowerowej.Zapomniał Marczyński dodać, że są miasta z takimi znakami. To zdjęcie z Oslo…
Można wręcz powiedzieć, że Oslo prześladuje rowerzystów.
Zapomniał też Marczyński napisać, że Oslo ma kolej aglomeracyjną (norw. NSB Lokaltog Østlandet) – łącząca stolicę kraju z sześcioma powiatami we wschodniej części kraju. Operatorem są norweskie koleje państwowe. Długość sieci wynosi 553 km. Sieć składa się z 8 linii, z czego dwie funkcjonują wyłącznie w granicach administracyjnych Oslo. Wszystkie trasy są wytyczone na istniejących liniach kolejowych wykorzystywanych przez połączenia dalekobieżne. Kolej jest zelektryfikowana, choć na odcinkach oddalonych od Oslo dominują linie jednotorowe.
A ludnościowo i gęstość zaludnienia to już przepaść względem Warszawy.
Zatem Marczyński chce nam powiedzieć, że w Warszawie może być podobnie, wystarczy na przykład na takiej Świętojańskiej poprowadzić torowisko, z odpowiednimi znakami oczywiście. Czyli Marczyński jest przeciwnikiem ścieżek rowerowych w mieście! BRAWO!