[KOMENTARZ] Diduszko-Zyglewska gardzi opinią warszawiaków

W listopadzie i grudniu 2021 ta sama radna i Robert Biedroń wyszli na ulice i domagali się likwidacji kładek i podziemi, które rzekomo zmieniają warszawskich pieszych w obywateli drugiej kategorii o utworzenie strefy tempo 30 w centrum miasta i tam gdzie lokalne społeczności o to apelują, jak ma to miejsce na starym Mokotowie, o skuteczne zalatanie sieci ścieżek rowerowych, o kontynuowanie zawieszonych inwestycji w nowe linie tramwajowe! Diduszko-Zyglewska (radna, która nie ma żadnych osiągnięć w swojej pracy) nie ustępuje. Na pewno zna się na zmartwychwstaniu swojego męża, to pewne!

Znów konsultacje zamiast działania

O NIE, jak to tak można pytać o cokolwiek mieszkańców, zamiast spełniać w podskokach wszystkie życzenia starej komuszycy? (w tym wypadku likwidacji 200-1000 miejsc parkingowych pod ścieżkę rowerową) – takie riposty zapewne radna się nie spodziewała.

 

Komentarz

Abstrahując od tego, że radna Agata Diduszko-Zyglewska jest zajadłą komunistką, przyjaciółeczką czerwonego patoaktywu,  jest po prostu typowym szkodnikiem.

Ale przypomnijmy „mądrości” pani radnej.

Kładki i przejścia podziemne stosowane zamiast wygodnych przejść naziemnych to przeżytek XX-wiecznych koncepcji urbanizacyjnych (to kłamstwo nie mające nic wspólnego z Prawdą, ale z nieuctwem lewactwa już tak)  które na pierwszym miejscu stawiały przepustowość i wygodę kierowców prywatnych aut, pieszych – w tym osoby z niepełnosprawnościami, dzieci, seniorów etc. – zmuszając do tracenia czasu i pokonywania miejskiego toru przeszkód w celu realizacji najbardziej podstawowych potrzeb jak dotarcie do pracy, szkoły etc.” Ta polityka doprowadziła w Warszawie do bardzo negatywnych skutków. Ponoć po Warszawie mieście jeździ rekordowa liczba aut w Europie, a stolica jest jednym z najbardziej zatrutych smogiem miast. Nie dodaje, że powtarza fałszywe dane obsesjonistów od walki z mitycznym smogiem. Jeżeli Warszawa ma być zdrowym miastem do mieszkania (mówi dalej radna, która nic nie robi) – priorytety polityki transportowej i infrastrukturalnej muszą ulec zmianie, a kierowcy nie mogą być faworyzowani kosztem innych użytkowników przestrzeni publiczne.

W mieście stołecznym Warszawa komunikacją samochodową porusza się 29% mieszkańców na co dzień. Dane te są są potwierdzone w badaniach niezależnych. To znaczy, że po mieście porusza się bez względu na pogodę 493 tys. mieszkańców. Rozumiemy, że Pani Diduszko-Zyglewskiej, Panu Biedroniowi czy Olszewskiemu przeszkadzają te głosy przy wyborach. Zapewne przypomnimy się w czasie ich trwania o stosunku tych Państwa i ich ugrupowań w stosunku do półmilionowej populacji mieszkańców Warszawy.

Warto też przypomnieć, że radna Zyglewska jest ideologicznie zaangażowana w „aktywistyczną” wizję świata. I sam fakt, że wspiera Biedronia czy Szolca, Buciaka, Smyka w swoich działaniach, powinno budzić zaniepokojenie. Żadne z nich nie zna się na inżynierii drogowej. I na wielu innych rzeczach.

To są wszystko zwykli szkodnicy!

Portal Warszawski

 

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły