– W sklepach mogą wystąpić chwilowe perturbacje, ale są to najczęściej gry rynkowe sieci handlowych. To może destabilizować rynek. Obserwujemy teraz, że na półkach sklepowych nie ma cukru. Nie oznacza to jednak, że nie wyprodukowaliśmy dostatecznej ilości cukru, tylko że sieci handlowe chcą zaopatrywać się w cukier po tych cenach, które były kontraktowane rok temu, ale sprzedawać go drożej, za ok. 5,5 zł za 1 kg – mówi w DGP” Rafał Romanowski, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.
Czyli zwykła spekulacja i nieuczciwość
– Producenci cukru, w tym Krajowa Spółka Cukrowa, nie chcą godzić się na ten stan rzeczy. Chcą uzyskiwać ceny rynkowe. Nie jest to pierwsza taka sytuacja. Pamiętamy np. kłopoty z makaronem w czasie pandemii. Nie ma wątpliwości, że cukier w Polsce jest, a nasz kraj jest również jego eksporterem i trzecim co do wielkości producentem w UE – tłumaczy.
za; Gazeta Polska Codziennie
Portal Warszawski