Drogowcy ogłosili przetarg na dzierżawę postoju taksówek przy ulicy Emilii Plater, obok Dworca Centralnego. Poprzedniemu gospodarzowi tego miejsca umowa skończyła się w styczniu. Od tego czasu pasażerowie narzekają na naciągaczy, którzy szybko pojawili się w tym miejscu. Z kolei kolejarze szukają korporacji, która obsadzi postój między dworcem a Złotymi Tarasami – tyle przeczytamy na TVN Warszawa, która słynie że nie zadaje pytań, nie wątpliwości – jednym słowem rzetelne media inaczej…
Zatem pytamy
Po raz kolejny podziwiam poziom waszego dziennikarstwa – pisze prof. Tomasz Rostkowski ze StopKorkom. Podoba mi się jak umiecie NIE zadawać pytań i łykacie każdy kant jak pelikany. Przykładowe pytania które dziennikarz powinien zadać:
1. Kto był poprzednim dzierżawca i jakim cudem okazał się być naciągacze?
2. Kiedy wygasła poprzednia umowa?
3. Ile pieniędzy straciło miasto na tym ze to miejsce nie było dzierżawione?
4. W jaki sposób Uber może naciągać klientów skoro wsiadając do auta doskonale wiedza ile zapłacą a w taksówce nie wiedza? Co to jest za szwindel?
5. Kto odpowiada za straty materialne?
6. Kto nie dopilnował faktu ze poprzednia umowa została rozwiązana i od kiedy było wiadomo ze tak się właśnie stanie?
7. Kto konkretnie poniósł odpowiedzialność za marnotrawstwo środków i odcięcie mieszkańców i gości od usług gwarantujących to ze nie można ich naciągnąć oddając ich w ręce mechanizmu który właśnie może służyć naciąganiu?
Miłego kontynuowania wątku. Powyższe pytania powinny państwu pomoc odkryć prawdę o działaniu ZDM i nie mogę się doczekać aż nam ja państwo ujawnicie. Cała prawda…
Brawo Tomasz, a my oto wszystko spytamy!
Portal Warszawski
