Piekło zamarzło. Zarząd Zieleni – „aktywiści”, nie uprawiajcie patoogrodnictwa”

Od lat opisujemy przypadki samozwańczych akcji upiększania akcji przez tzw. „aktywistów”, którzy chcąc dobrze, de facto niszczą zieleń. Ostatnio taką nocną akcją chwalili się patoaktywiści z Dla Pragi, którzy pod osłoną nocy „zasadzili” kwiatki. Piekło zamarzło. Zarząd Zieleni bardzo wyraźnie napisał co sądzi o ich akcjach.

Zaadoptuj donicę?

W ostatnich tygodniach dostajemy dużo sygnałów od mieszkańców zachwyconych jakością naszych ukwieceń. To bardzo miłe, bo doceniacie Państwo pracę dziesiątek osób: ekspertów Zarządu Zieleni, naszych wykonawców i często samych mieszkańców, którzy angażują się w zazielenianie z nami Miasto Stołeczne Warszawa – czytamy na stronie Zarządu Zieleni.

Niestety smutna historia spotkała kilka dni temu jeden z naszych śródmiejskich kwietników hybrydowych. ​​ Każdego roku donica zakwitała dziesiątkami kolorowych roślin (widoczne na załączonych screenach). W kwietniku w donicy znajdowało się 175 bylin werbeny bonariensis i gaury lindheimera wchodzących w okres wegetacji, do których planowaliśmy właśnie dosadzić ostnicę i szałwię. Pech chciał, że „nieznani sprawcy”, w ramach akcji #zaadoptujdonice, postanowili „przywrócić matce naturze zaniedbaną donicę na rogu Królewskiej i Marszałkowskiej”. Siewki rozsianych roślin mogły wyglądać jak chwasty, jednak pech chciał, że wśród sprawców zabrakło osób znających się na ogrodnictwie i uznali rosnące tam rośliny za niepotrzebne chwasty. Część roślin wykopali i zamienili na kilkanaście sadzonek lawendy i trzmieliny. Niestety zasadzone rośliny nie nadają się do obsadzeń miejskich (lawenda przemarznie, a trzmielina to krzewy płożące, które zarosną całą donicę, w założeniu kwitnącą). Na zdjęciach prezentujemy także kwietnik na polu mokotowskim, gdzie werbena rozsiewając się co roku tworzy zwartą, bezkosztową rabatę.


„Niszczenie przez aktywistów kwietnika, w którym znajdowało się 175 bylin werbeny bonariensis i gaury lindheimera wchodzących właśnie w okres wegetacji.” opis Zarząd Zielni, zdj. MJN

Sprawcy są jak najbardziej znani. To słodki Pawełek z MJN, który jest typowym bezmyślnym „aktywistą”. KLIKNIJ

 


Miasto jest nasze, wspólne. Dlatego bardzo lubimy, gdy w te nasadzenia angażują się mieszkańcy. #ZielonyWolontariat kwitnie i coraz więcej roślin w naszym mieście jest sadzona rękami jego mieszkańców. Zawsze odbywa się to jednak w porozumieniu z naszymi pracownikami. Oni odpowiadają za dobór gatunkowy, za kompozycje nasadzeń i za jakość materiału. Są ekspertami w tej dziedzinie i to dzięki nim zieleń i ukwiecenia w naszym mieście są na najwyższym poziomie.

Drodzy aktywiści, drodzy mieszkańcy! Jeżeli macie moce przerobowe, chcecie zazieleniać miasto – nie uprawiajcie #patoogrodnictwa. Upiększajmy nasze miasto wspólnie – z głową, z poszanowaniem natury i pracy miejskich ogrodników.


2 lata temu podnosiłem problem obsadzania donic przez aktywistów miejskich bez uzgodnienia z ich właścicielem. Akcja zaadoptujdonice nie dość, że jest samowolką to może przynieść szkody. Ile wtedy się na mnie hejtu wylało … a jedyne co chciałem to by uzgadniać z UD, ZPTP, ZGN kwestie społecznej opieki nad kwietnikami / donicami / zieleńcami. Jest to również związane z tym, że nie wystarczy posadzić rośliny, trzeba też później o nie dbać. Widzieliśmy już medialne akcje aktywistów sadzenia roślin a później wszystko padało. Nie wspomne o akcji samolnego niszczenia chodnika na Stalowej w ramach „rozbetonowania”, co w konsekwencji opóźniło prace ZDM.
Dziś temat szkody (zniszczenie sadzonek) jakie wywołuje taka samowolka podniósł Sławomir Potapowicz Wiceprzewodniczący Rady Warszawy – zdjęcia w załączeniu. – Dariusz Kacprzak, zastępca Burmistrza Praga Północ.

Komentarz

To ogromnie ważny głos, który potwierdza to o czym my piszemy. Daukszewicz, Michalski, Mencwel i jego towarzysze uważają, że się na wszystkim znają, a prawda jest taka że są ignorantami. Sadzenie i dbałość o zileń wymaga skończenia również specjalistycznych szkół.

Patoogrodnicy – to zmora już nie tylko Warszawy. Swoją drogą ciekawe, czy dotrze do tych ograniczonych głów, że miasto nie jest ich.

Sprawa powinna zostać skierowana do organów ścigania w tym jak i w każdym innym przypadku, jak miało to miejsce na ul. Stalowej.

Tu nasz ostatni artykuł od takiej patoakcji

Pierwsze tragiczne skutki zwężania ulic i niekoszenia traw! Dziecko w szpitalu, w stanie ciężkim!

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły