Kryzys parkingowy w Warszawie zaczyna rozprzestrzeniać się w niebywałym tempie, tym bardziej że Trzaskowski razem z ZDM działa na wszystkich dzielnicach. Szaleńczym pomysłom ratusza nie ma końca, i widać jak na dłoni, że nie tylko centrum Warszawy, ale i wszystkie dzielnice zostały dotknięte tą chorobą.
49 tysięcy za parking
Do kupienia dwa miejsca parkingowe sąsiadujące z kamienicą na ul. Solec – taki wpis pojawił się na jednej z grup.

Komentarz
Pomimo zapewnień ze strony miasta zaczyna brakować miejsc parkingowych dla mieszkańców miasta. Z wypowiedzi Puchalskiego „NIECH PŁACĄ” jasno wynika, że takie działanie jest działaniem celowym i skierowanym przecinko mieszkańcom. W czasie stanu wojennego w 1981 roku ówczesne rzecznik rządu Jerzy Urban, powiedział, że rząd się wyżywi, tak obecni urzędnicy mówią dokładnie do mówiono w 1981 roku. Zdaje się, że ZDM i Ratusz mówi do nas – my mamy swoje służbowe samochody i co nam zrobicie. Mamy swoje miejsca parkingowe – co na zrobicie?
Do dnia dzisiejszego ZDM nie przekazał informacji o wykorzystaniu samochodów służbowych do celów prywatnych. Co mają do ukrycia?
Do dnia dzisiejszego nie powstał żaden z obiecywanych siedmiu parkingów podziemnych w centrum miasta. Za to zabiera się mieszkańcom tysiące miejsc parkingowych pod ścieżki rowerowe czy pod hasłem odzyskiwanie chodników dla pieszych, choć kiedyś projektowano te chodniki aby mogły na nich parkować samochody. Ale niby skąd ma to wiedzieć Puchalski, Gałecka, Rosińska skoro o ulicy wiedzą tyle tylko, że jest!
Portal Warszawski