ZDM szykuje nam Nowy Warszawski (nie)Ład i kolejne dojenie warszawiaków?

Zarząd Dróg Miejskich zapowiedziało duże zmiany jeśli chodzi o Warszawski Rower Publiczny Veturilo. ale redakcja Warszawa Codziennie ma duże wątpliwości, czy to będzie DobraZmiana. Zresztą bardzo słuszne.

Dojenie warszawiaków trwa w najlepsze

Na lata 2023-2028 przewidziano wielkie zmiany. Nowe Veturilo będzie się kolosalnie różnić od tego, które mamy obecnie. Wypożyczyć rower będzie można tylko i wyłącznie za pomocą aplikacji, a stacje będą całkowicie inne. Terminale będą już niepotrzebne, ponieważ na stacjach będzie coraz mnie rowerów, ale o tym poinformujemy w następnym akapicie. Na nowych stacjach będą tablice informacyjne, z których będziemy mogli dowiedzieć się wszystkie ważne rzeczy, np. jak zainstalować aplikacje na smartofny oraz jakie są alarmowe numery telefonów itp. Wszystkie rowery będą wyposażone w GPS, co pozwoli (UWAGA!) zostawiać rowery poza stojakami, jak teraz robimy to z hulajnogami.

Przypominamy, że kilka lat temu w Warszawie działało kilka firm, które oferowały wypożyczenie rowerów i była to konkurencja dla veturilo, ale miasto szybko się ich pozbyło, m.in. dlatego, że te rowery były, jak mówiono, niebezpieczne i powodowały nieład w przestrzeni miejskiej. O co chodzi z niebezpieczeństwem? Otóż te rowery leżały na chodnikach, ścieżkach rowerowych, trawnikach czy nawet na ulicach, gdyż wyprzedziło system veturilo jak się okazuje o kilka dobrych lat i już wtedy można było odkładać je, gdzie się tylko zachciało. Nie trzeba było szukać stacji, by zaparkować i przypiąć jednoślad.

Zarząd Dróg Miejskich szykuje kolejne zmiany, ale redakcja Warszawa Codziennie ma duże wątpliwości, czy to będzie DobraZmiana. Te wątpliwości są oczywiście słuszne.

Komentarz

Veturillo to bardzo śliski temat, i pupilek Puchalskiego, którego fanatycznie wspiera rowerowy „aktywista” Marcin Górecki, który co ciekawe parę lat temu współpracował z naszą redakcją. Już wtedy wykazywał niezdrowe podejście do dwóch pedałów. My zaś od lat piszemy, że sposób inwestowaniu kasy w system, z którego korzysta niecałe 3% mieszkańców (ALE TYLKO PRZEZ 6 MIESIĘCY, czyli sezon) budzi wiele wątpliwości.

Patologiczny urząd ZDM, obsadzony przez nieuków i oszustów, chwali się, że od 2023r przez 6 lat każdy warszawiak, choćby w życiu nie siedział na rowerze, zrzuci się na 104 900 000 zł dla Nextbike za utrzymanie Veturilo. Firma zarobi oczywiście również na reklamach. Łukasz Puchalski, dyrektor ZDM-u i twórca dewastacji Warszawy, w czasie owej konferencji dotyczącej strefy płatnego parkowania ośmielił się powiedzieć do nas, mieszkańców Warszawy – Niech płacą. Te słowa powtórzył dwa razy. Ostatnio administrator ZDM napisał dokładnie to samo. Mieszkańcy, których traktują jak niewolników, mają płacić za szaleństwa tych ludzi.

Dlaczego kiedyś likwidowano konkurencję veturilo skoro za tamte rowery miasto nie musiało płacić? Podobnie było z hulajnogami elektrycznymi prywatnych firm, które to hulajnogi Puchalski kazał zwozić do magazynów ZDM. Wydaje się, że sprawie roweru miejskiego jak i obecnym pozwoleniom na hulajnogi elektryczne powinny przyjrzeć się trzyliterowe służby. Nie wygląda to dobrze.

Dosłownie parę tygodni temu pisaliśmy, że miasto likwiduje stacje veturillo bo te stoją puste. Ostatnio skompromitowali się, a dokładnie skompromitował ich gołąb – na stacji z której nikt nie korzystał.

[KOMENTARZ] Gołębie powodem likwidacji stacji Veturillo? Kompletna bzdura

Warszawa Codziennie, Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły