Parę dni temu Zarząd Dróg Miejskich, zarządzany przez nieuków, chwalił się na swojej stronie o programie rewitalizacji ul. Kondratowicza. To temat przewijający się regularnie na naszych stronach. Tym razem jednak o sprawie pisze warszawski społecznik.
Wprowadzenie
Dokładnie 22 lutego tego roku pisaliśmy o tym, że ZDM kombinuje, i robi wszystko aby projekt ul. Kondratowicza wykonać pod uzurpatorów miejskich, tym bardziej że mieszkańcy chcą tam tylkoo jednej ścieżki rowerowej. Dlatego też napisaliśmy do Zarządu Dróg Miejskich.
W odpowiedzi otrzymaliśmy umowę i 8 aneksów do umowy. Umowa na wykonanie projektu została podpisana 30 sierpnia 2018 roku a termin jej realizacji przewidziano na 24 miesiące, licząc od dnia 31 sierpnia 2018r. Czyli projekt powinien zostać ukończony 1 września 2020 r. Dziś mamy 5 marca 2022r czyli ok. 1,5 roku po terminie umownym. Koszt projektu wg. Umowy to 1 635 681,00 zł brutto.
Aneks nr 1 – podpisano 20 września 2019 r – dowiadujemy się, że kontrakt przedłużono o 36 dni do 5 października 2020r. Aneks wykonano wyjątkowo niechlujnie gdyż znajduję się w nim przekreślenia i poprawki, co oczywiście jest dopuszczalne ale mówi o podejściu zamawiającego do dokumentów.
Aneks nr 2 – 29 października 2019 roku i przedłuża wykonanie projekty o 86 dni ponad 12 miesięcy dla wykonania II etapu.
Aneks nr 3 – 4 grudnia 2019 roku i przedłuża wykonanie projekty o 86 dni ponad 24 miesiące do dnia 24 listopada 2020r. Podobnie jak aneks nr 1 jest wykonany niechlujnie z przekreśleniami, które nie były parafowane przez strony, a już takie działania niekoniecznie są zgodne z prawem.
więcej szczegółów tutaj; portalwarszawski.com.pl/2022/03/06/nasz-news-to-zdm-odpowiada-za-opoznienie
Jaki jest stan obecny?
Zgodnie z obietnicą i kontynuacją działań związanych z petycją w sprawie rewitalizacji ul. Kondratowicza, napisałem po raz kolejny pismo do ZDM z prośbą o udostępnienie „Projektu Rewitalizacji Kondratowicza” – pisze jeden ze społeczników z Targówka – O tym, że finalny projekt już jest (z 2 letnim opóźnieniem wprawdzie, ale jednak) świadczyć mogły wypowiedzi podczas komisji w sprawie przywrócenia ruchu po zakończeniu budowy metra.
Urzędnicy tłumaczyli, że projekt jest, ale nie mogą pokazać bo prawa autorskie (???), że niby jeszcze nie zapłacili. W zamian pokazywali stare wizualizacje i infografiki. Tak więc po raz kolejny przypomniałem się i poprosiłem o przesłanie projektu na podstawie którego ZDM będzie realizował prace. Oczywiście ZDM mi go nie przesłał, tłumacząc się, że powinienem się zgłosić do Metro Warszawskie i ZTM, tyle, że ja prosiłem o projekt rewitalizacji ZDM – więc to ZDM powinno przysłać projekt swojego fragmentu, skoro już tak go dzielą (Swoją drogą poprosiłem Metro Warszawskie i ZTM o projekty ich odcinków).

Poziom odpowiedzi, pokrywa się w sumie z poziomem komentarzy na profilu FB – ZDMu. Jak sam twierdzi ZDM, to oficjalny profil. Cóż… – podsumowuje mieszkaniec Targówka.
Komentarz
Obecny stan rzeczy to bardzo duża wina stołecznych mediów (Wyborcza, Dzieje się, Nowa Warszawa – sponsorowana przed deweloperów, Transport Publiczny – redagowany między innymi przez ludzi z ZDM, i inne). To pokazuje jasno, że w Warszawie stworzono układ chroniący niekompetentnych, i jak się okazuje szkodliwych dla ludzkiego bezpieczeństwa, urzędników.
Przykład Kondratowicza jest bardzo czytelny, i aż na dłoni widać, że brednie produkowane przez ludzi Puchalskiego, weszły na nowy poziom urojeń. Nie ma żadnych praw autorskich przy publicznych przetargach. Ale zapewne jest projekt, który mimo sprzeciwu ludzi, ZDM musi i chce zrealizować, biorąc pod uwagę sugestię swoich rowerowych towarzyszy, którzy korzystają z finansów i protekcji, i kosztem zwykłych ludzi, i budują sobie trasy rowerowe.
Na stołecznym rynku czytelniczym jesteśmy jedynym tytułem, który dba o interes mieszkańców jesteśmy tylko my – i tak mamy realny wpływ na to, że ZDM zaczęło być właściwie postrzegane, że Saska Kępa pokazała środkowy palec haraczowi za parkowanie – ale to za mało. Mieszkańcy zabiegani, zajęci swoimi obowiązkami, nie rozumieją, że od wielu lat trwa zaplanowana w ramach Warszawa 2030, dewastacja miasta.
Za parę dni składamy kolejne zawiadomienie na Policję. To będzie kolejna sprawa, w której Puchalski jest głównym czarnym charakterem, który na pewno nie zostanie bezkarny.
Tu więcej
Czy ZDM zrewitalizuje ul. Kondratowicza?? Czy mieszkańcy będą musieli patrzeć na ręce Puchalskiemu?
Czy ZDM zrewitalizuje ul. Kondratowicza?? Czy mieszkańcy będą musieli patrzeć na ręce Puchalskiemu?
Portal Warszawski