[Opinia mieszkańca] Rowerzysta jako wyższa forma rozwoju człowieka?

Bardzo lubię piesze wędrówki, długie spacery itd. Również po mieście poruszam się niemal wyłącznie piechotą. Tak lubię, to jest mój wybór. Korzystam z istniejącej infrastruktury, czasami zdarza się droga bez pobocza, wtedy bywa mało komfortowo, ale zasadniczo konfliktowe sytuacje z ludźmi wykorzystującymi inne formy transportu są zdecydowanie bardziej wyjątkiem niż regułą. Ci okropni blachosmrodziarze przepuszczają mnie na przejściach (nie wiem, może robię coś nie tak) a na chodniku przeszkadzam jedynie nielicznemu odsetkowi rowerzystów („samochodziarzom” i innym pieszym na chodniku nie przeszkadzam, może znowu robię coś nie tak). Dlatego ten wpis będzie tendencyjny, z punktu widzenia zaprzysięgłego piechura.

Do rzeczy zatem

Od dłuższego czasu podczas remontów dróg buduje się wzdłuż jezdni chodniki, drogi dla rowerów, ciągi pieszo-rowerowe etc. No i fajnie, korzystam ochoczo. Jednak raz po raz spotykam się z sytuacją, że dodatkowy pas asfaltu wzdłuż jezdni oznaczany jest wyłącznie jako droga dla rowerów, przy braku obecności części dla pieszych (choćby po drugiej stronie ulicy). Rozumiem, że mogę tam wtedy iść, jednak zgodnie z literą prawa muszę „zniknąć” stamtąd przed rowerzystą, ponieważ ma on tam pierwszeństwo. Skąd się to bierze? Dlaczego nie jest to wtedy ciąg pieszo-rowerowy? Dlaczego tak faworyzuje się rowerzystów nawet kosztem pieszych? Mało tego: zdarzają się – na szczęście rzadko – sytuacje, w których istnieje DDR, nie ma chodnika, a do kompletu jest zakaz ruchu pieszego. Co wtedy? Serio pytam.

Sytuacja pod Wrocławiem

Foto nr 1: Jezdnia i droga dla rowerów. Pieszych nie przewidziano w oznakowaniu, ani poziomym, ani pionowym. Tutaj jednak mam prawo iść, ale rowerzysta krzyczący „wyp…dalaj” będzie „w prawie” (tak, spotkałem się z takimi „ostrzeżeniami” ze strony rowerzystów – tak, na chodniku). Dlaczego to nie może być oznaczone jako CPR?

 

 

Foto nr 2: Jezdnia i droga dla rowerów. Zakaz ruchu pieszych jako bonus. Chodnika nie ma, ani po tej, ani po drugiej stronie drogi. Według prawa – mam iść jezdnią? Trochę to mało wygodne: jezdnia została już prawilnie zwężona, żeby przypadkiem nie było w razie czego miejsca na korytarz życia czy inne takie fanaberie.

 

 

Foto nr 3: Ta sama droga, co na poprzednim zdjęciu, tylko kawałek dalej. Droga dla rowerów jest widocznie nieprzejezdna, bo rowerzysta jedzie jezdnią. Być może asfalt na DDR jest za mało czarny, albo majster który ją budował ma brzydką żonę – każdy powód jest dobry.

 

 

 

 

Dawno temu, jeszcze w poprzednim stuleciu, kiedy byłem uczniem szkoły podstawowej, zdarzyło mi się zejść do piwnic mojej podstawówki. Wśród masy rupieci, rzuciły mi się w oczy plansze poglądowe dotyczące ewolucji człowieka. Ich twórca musiał dostać polecenie dostosowania ich do ówczesnej „linii politycznej”, bo ostatnia plansza nosiła tytuł: „Społeczeństwo socjalistyczne jako wyższa forma rozwoju człowieka”.

Odnoszę wrażenie, że ta plansza po małej modyfikacji znów byłaby aktualna. Dziś napis brzmiałby: „Rowerzysta jako wyższa forma rozwoju człowieka”. I żeby było jasne: rowerem też jeżdżę. Chociaż przyznaję, ostatnio większe odległości przebywam pieszo niż na rowerze. No i oczywiście jestem złym, paskudnym blachosmrodziarzem – wykonuję działalność wymagającą sprzętu (w znacznej części delikatnego), a na zlecenia dojeżdżam zazwyczaj na trzycyfrowe odległości. Rower byłby w mojej pracy bezużyteczny. Samochód elektryczny w sumie też, ale to już zupełnie inna historia...(za: Rafał Łęski).

Komentarz

Ta sytuacja jest całkowicie zbieżna z tym co opisujemy od miesięcy na naszych łamach. A piszemy, że tu w Warszawie, ZDM za rządów Puchalskiego to jednostka zatrudniająca nieuków, że masa inwestycji jest robiona nielegalnie, i że ZDM dba o jedną grupę rowerzystów.

Ludzie zabiegani nie mają czasu na takie pierdoły jak „aktyw”, i nie wiedzą że taka sytuacja jak ta powyżej, wcześniej czy później (złe oznaczenia, zła sieć dróg) prowadzi do zapaści dróg. I tak należy odczytywać politykę ZDM – celowa deformacja miasta, nawet kosztem bezpieczeństwa mieszkańców.

Jak widać ten nowotwór zalewa Polskę. Bardzo niepokojąca sytuacja.

Portal Warszawski

 

 

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły