Jedna ze stacji wypożyczania rowerów Veturilo w centrum Warszawy została zdemontowana. Powodem były… gołębie. Ptaki regularnie przesiadywały na jednośladach uniemożliwiając wypożyczanie i jednocześnie komfortową jazdę – rowery były przez nie zanieczyszczone – czytamy na stronie warszawanaszemiasto.pl
Gołębie winne?
Prawdopodobnie ptaki są w tym miejscu regularnie dokarmiane, o czym mogą świadczyć porozrzucane w pobliżu okruchy. Nic zatem dziwnego, że gołębie tak chętnie przesiadywały na stacji rowerów miejskich. Niestety wiązało się to z negatywnymi skutkami – czytamy dalej
– Trzeba to powiedzieć wprost… Przegraliśmy z gołębiami – miał skomentować żartobliwie pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej.
Ale to nie jest prawdą
Zarząd Dróg Miejskich podpisując umowę z operatorem roweru miejskiego musiał zdawać sobie sprawę w których miejscach ma ustawione stajcie rowerowe a operator podpisując umowę podjął się utrzymywania rowerów w należytym stanie technicznym. Jak się okazuje, kilka gołębi wniosło poprawkę do umowy. Jaka była przyczyna usunięcia tych stacji? Kilka gołębi? Czy następne stacje również będą likwidowane bo operator będzie musiał poświęcić więcej czasu na obsługę roweru?
Jak to się dzieje, że zmienia się warunki umowy bo operator musi ponieść większe nakłady na utrzymanie rowerów? Czy jest jakiś aneks do umowy związany z tą okolicznością, czy operator został ukarany za niedopełnienie swoich obowiązków?
Na te pytania chcielibyśmy znać odpowiedź!
Poza tym warto nadmienić, że większość stołecznych tytułów powiela ZDM-owskie bajeczki. Znaczy to, że nie analizują tego co czytają i powielają nieświadomie kłamstwa urzędu, który ta działa w większości sytuacjach.
zdj. ZDM
Portal Warszawski