[KOMENTARZ] Na czym polega oszustwo z buspasami na przykładzie Dolinki Służewieckiej?
Zwykli ludzie z okazji Świąt składają sobie życzenia i dają prezenty, ale nie Rafał Trzaskowski, Zarząd Dróg Miejskich Warszawa i miejscy uzurpatorzy. Ci oczywiście jak zwykle życie utrudniają. Na przykład buspasami.
Podstawowe kwestie
1. Czy ktoś z Zarządu (podobno) Dróg zdaje sobie sprawę, że odcinek od Nowoursynowskiej do Wilanowskiej to zwykle najbardziej zakorkowany fragment Doliny? Czy może wręcz dlatego zwężają go z premedytacją?
2. Kiedy były przeprowadzane badania ruchu na Dolinie po otwarciu POW? Gdzie są ich wyniki pozwalające na taką decyzję? Czy to po prostu tylko standardowa w ZDM realizacja idei rozkułaczania warszawiaków z aut?
3. Czy zdają sobie sprawę, że na Puławskiej od Doliny do Dworca Południowego, również na analogicznym, czyli najbardziej korkującym się odcinku wprowadzając buspas, zwiększyli korki? Czy ktoś to zbadał? Czy w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku dokuczania zmotoryzowanym, olali temat i nie wyciągając żadnych wniosków, to samo chcą zrobić w Dolinie?
4. Czy ktokolwiek w Zarządzie zdaje sobie sprawę, że nadal trwa pandemia? Że zaraz najpowszechniejsza ma być mutacja Omikron, znacznie bardziej zaraźliwa niż poprzednie? Czy mają cień pojęcia, że ostatnie badania na temat zarażania się w komunikacji, były przeprowadzane gdy panowały pierwsze, znacznie mniej zaraźliwe mutacje? Czy po prostu jak zwykle z premedytacją narażają nasze życie i zdrowie
W tym kontekście warto przypomnieć deklaracje Trzaskowskiego z roku 2018
„Dlatego nie bałem się tu stanąć, wiedząc o tym zaniedbaniu. Problem korków w Dolinie Służewieckiej i na przejeździe z Wilanowa powinien zostać rozwiązany natychmiast. To jeden z trzech pilnych tematów drogowych do załatwienia.”
„Mamy to wszystko wyliczone. Wiadukty nad kolejnymi skrzyżowaniami kosztowałyby po 50-70 mln zł. Te pieniądze się znajdą, bo kierowcy też zasługują na ułatwienia”.
Trzaskowski kłamał?
Gdzie są te wiadukty? Trzaskowski kłamał? Czy może ZDM do spółki z patoaktywem stanął okoniem i mniej więcej równowartość kosztu wiaduktów została przeznaczona na kładkę rowerkową nad Wisłą? A teraz chcą dokończyć dzieła zniszczenia Doliny Służewieckiej?
Komentarz
Jak bardzo ZDM (Zarząd Dewastacji Miasta) jest oderwany od rzeczywistości pokazuje komentarz komentarzu „geniusza” rzecznika. Chciałoby się powiedzieć, że kto zarządza naszymi drogami, zarządza też naszym codziennym życiem. Jak już wielokrotnie pisaliśmy te osoby nie mają zielonego pojęcia o zarządzaniu ruchem, nie mają wiedzy i umiejętności. Wydaje się, że Puchalski, Dombi i cała reszta tej bandy nigdy nie powinna być dopuszczona do podejmowania jakiejkolwiek decyzji w tym mieście, niestety ktoś im na to pozwolił.
Wybory już niedługo i już wiemy, że takich kwiatków jest setki jak nie tysiące. Nie chcemy teraz pisać o wszystkich, ale rewelacje jeszcze przed nami. Może stąd to szaleńcze tempo dewastacji Warszawy?